Mam problem z wycieraczkami. Po właczeniu wycieraczek jakis czas pracują normalnie, a potem jak by zabrakło prądu stoją i nic - umarły. Czasem jak wjade na dziure to zaskoczą i znów pare chwil działają. Opracowałem taką metodę, że jak sie zatrzymią to ręcznie je uruchamiam tak na popych, ale to uciązliwa metowa. Dzias rano jak wsiadlem do fury wogóle wycieraczek nie dało się włączyć i było słychac jakies pykanie w puszce z bezpiecznikami.... CO SIE STAŁO I JAK TO NAPRAWIC? Proszę o pomoc.