Witam
-----------
Mam dysk twardy Western Digital WD400 40gb IDE,2 partycje na jednej win98,druga to moje dane,partycje są na FAT32. Aktualnie dysk działał na P2 233mhz,256ram, płycie głównej intela na czipsecie LX (Tymczasowa konfiguracja poniwaz zjarał mi sie procesor który używałem dotychczas)
-----------
Od pewnego czasu zauważyłem że uszkodzone jest gniazdo molex dysku, bo czasami przy lekkim szturchnięciu (póxniej to nawet jak pies obok przeszedł) dysk sie resetował lub wyłączał , po resecie komputera wszystko było ok, ew raz przy zresetowaniu dysku pojawiły sie badsectory z którymi scandisk sobie poradził , drugi to reinstalka windowsa - pojawiły sie badsectory na bootsectorze (format dał rade)później wszystko działało bez zarzutu.
-----------
Wczoraj kolejny raz dysk się wyłączył , po ponownym uruchomieniu BIOS wykrył bez problemów dysk jednak system sie nie załadował (Operating system not found - w dosie) sprawdzałem równiez z bootowanej płyty windowsa - partycji brak. Dysk działał sam na taśmie 80 żyłowej jako Cable select.
-----------
Po sprawdzeniu taśmy 80 żyłowej (podłączyłem dvd ) okazało się że nic przez tą taśme "nie łapie" , więz zmieniłem ją na standardową 40żyłową (innej nie miałem) DVD bez problemów ruszyło (również 500mb stary dysk) a jednak mój WD 40gb nie rusza (ten sam komunikat o braku systemu w dosie a BIOS go widzi)
-----------
Jeśli ktoś zna może jakieś rozwiązania, albo ma jakies sugestie to prosze o podpowiedz zalezy mi najbardziej na odzyskaniu tych danych.
pozdrawiam i z góry dzieki
PS.Może jakiś program do odzyskania danych by pomogł (tylko jaki) ? A może to znowu bootsector padł ? może płyta główna ?
-----------
Mam dysk twardy Western Digital WD400 40gb IDE,2 partycje na jednej win98,druga to moje dane,partycje są na FAT32. Aktualnie dysk działał na P2 233mhz,256ram, płycie głównej intela na czipsecie LX (Tymczasowa konfiguracja poniwaz zjarał mi sie procesor który używałem dotychczas)
-----------
Od pewnego czasu zauważyłem że uszkodzone jest gniazdo molex dysku, bo czasami przy lekkim szturchnięciu (póxniej to nawet jak pies obok przeszedł) dysk sie resetował lub wyłączał , po resecie komputera wszystko było ok, ew raz przy zresetowaniu dysku pojawiły sie badsectory z którymi scandisk sobie poradził , drugi to reinstalka windowsa - pojawiły sie badsectory na bootsectorze (format dał rade)później wszystko działało bez zarzutu.
-----------
Wczoraj kolejny raz dysk się wyłączył , po ponownym uruchomieniu BIOS wykrył bez problemów dysk jednak system sie nie załadował (Operating system not found - w dosie) sprawdzałem równiez z bootowanej płyty windowsa - partycji brak. Dysk działał sam na taśmie 80 żyłowej jako Cable select.
-----------
Po sprawdzeniu taśmy 80 żyłowej (podłączyłem dvd ) okazało się że nic przez tą taśme "nie łapie" , więz zmieniłem ją na standardową 40żyłową (innej nie miałem) DVD bez problemów ruszyło (również 500mb stary dysk) a jednak mój WD 40gb nie rusza (ten sam komunikat o braku systemu w dosie a BIOS go widzi)
-----------
Jeśli ktoś zna może jakieś rozwiązania, albo ma jakies sugestie to prosze o podpowiedz zalezy mi najbardziej na odzyskaniu tych danych.
pozdrawiam i z góry dzieki
PS.Może jakiś program do odzyskania danych by pomogł (tylko jaki) ? A może to znowu bootsector padł ? może płyta główna ?