Witam.
Podłączyłem odbiornik SAT do amplitunera poprzez złącze COAXIAL. W SAT włączam dźwięk AC3 (oczywiście jeśli taki nadaja
), amplituner włącza tryb 'Dolby-Digital' i wszystko jest cacy. Prawie cacy
. Prawie, bo co jakiś czas (raz, czasem i kilka razy na minutę) dźwięk zanika na ułamek sekundy; jakby np. na taśmie magnetofonowej był wymazany kawałek dźwieku. W tym czasie amplituner wyłącza 'DD', przechodzi na 'D-ProLogic' po czym znów wraca do 'DD' (wiadomo, bo mu zaginął sygnał). Sygnał z anteny mam cały czas na 90...99%.
Skąd te przerwy w dźwięku? W zwykłym STEREO nie ma kłopotu z dźwiękiem - idzie płynie.
Odbiornik to 'Ferguson 6318' z softem 'Dvb-Extreme AC7' (ale na oryginalnym sofcie też przerywało).
Podłączyłem odbiornik SAT do amplitunera poprzez złącze COAXIAL. W SAT włączam dźwięk AC3 (oczywiście jeśli taki nadaja
Skąd te przerwy w dźwięku? W zwykłym STEREO nie ma kłopotu z dźwiękiem - idzie płynie.
Odbiornik to 'Ferguson 6318' z softem 'Dvb-Extreme AC7' (ale na oryginalnym sofcie też przerywało).