WItam wszystkich
Od ok. 2 miesięcy mam problem z telefonem - NOKIA 6310i, w zasadzie od czasu upadku na ziemie (kilka tygodni od tego zdarzenia)
Telefon wyłącza się ni stąd ni z owąd.
Sprawa nie jest prosta ponieważ to wyłączanie się nie jest w jakiś sposób cykliczne czy też od czegokoliwke uzależnione. Czasem wyłącza sie w pare sekund po włączeniu czasem po kilku godzinach, ale z pewnymi zastrzeżeniami:
Nigdy w czasie rozmowy, "bieganiu" po opcjach, wysyłaniu sms-ow, czy też ładowaniu.
Wyłącza się tylko na czuwaniu jak lezy czy to na stole czy w kieszeni.
Zmieniłem baterię na nową z salonu, zmieniłem soft na najnowszy ale nic to nie dało.
Dziwne jest to, że ostanio przez ok 10dni się nie wyłączył, a teraz już od tygodnia nagminnie, ale jak napisałem wyżej bez żadnej systematyki, włącze poleży raz 1 minute raz 15minut.
Dodatkowym "punktem" zaczepienia moze być to, że najpierw gaśnie wyświetlacz i pojawia się poprzeczny pasek, w dowolnym miejscu, czasem ten pasek przelatuje góra dół, a po chwili powoli zanika, czasem także telefon odżywa, czyli niby wyświetlacz gaśnie i ma się wyłączyć ale wraca jakby nigdy nic.
Proszę o poradę, co to może być, co z tym fantem zrobić
Szkoda mi tego telefonu z oczywistych względów.
Pozdrawiam
Michał
Od ok. 2 miesięcy mam problem z telefonem - NOKIA 6310i, w zasadzie od czasu upadku na ziemie (kilka tygodni od tego zdarzenia)
Telefon wyłącza się ni stąd ni z owąd.
Sprawa nie jest prosta ponieważ to wyłączanie się nie jest w jakiś sposób cykliczne czy też od czegokoliwke uzależnione. Czasem wyłącza sie w pare sekund po włączeniu czasem po kilku godzinach, ale z pewnymi zastrzeżeniami:
Nigdy w czasie rozmowy, "bieganiu" po opcjach, wysyłaniu sms-ow, czy też ładowaniu.
Wyłącza się tylko na czuwaniu jak lezy czy to na stole czy w kieszeni.
Zmieniłem baterię na nową z salonu, zmieniłem soft na najnowszy ale nic to nie dało.
Dziwne jest to, że ostanio przez ok 10dni się nie wyłączył, a teraz już od tygodnia nagminnie, ale jak napisałem wyżej bez żadnej systematyki, włącze poleży raz 1 minute raz 15minut.
Dodatkowym "punktem" zaczepienia moze być to, że najpierw gaśnie wyświetlacz i pojawia się poprzeczny pasek, w dowolnym miejscu, czasem ten pasek przelatuje góra dół, a po chwili powoli zanika, czasem także telefon odżywa, czyli niby wyświetlacz gaśnie i ma się wyłączyć ale wraca jakby nigdy nic.
Proszę o poradę, co to może być, co z tym fantem zrobić
Szkoda mi tego telefonu z oczywistych względów.
Pozdrawiam
Michał