Kumpel ma heada , chyba kopię marshala, dokładnie nie wiem, i po ostatnim koncercie coś w nim padło po kilkudziesięciu minutach grania, poprostu zaczął piszczeć skrzeczeć itp, myślałem że to może sprawa zwarcia w kablach gitarowych ale grałem juz na swoim piecu i było wszystko ok, nie mam pojęcia czego to mogła być przyczyna
, kumpel mi mówił że to może transformator głośnikowy padł, jak myślicie co trzeba zrobić i jakie ewentualne tego koszty są... Hylp
Moderowany przez Jaś Kula:Przeczytaj https://www.elektroda.pl/rtvforum/faq.php zwłaszcza punkt 11. Podaj model. Poprawiłem tytuł.