Witam!
Mam schemat blokowy do modulacji SSB, w ktorym wystepuje m.in transformata Hilberta, przesuniecie i uklad mnozacy, lecz do rzeczy...
Mam problem z ukladem mnozacym. ktory bedzie mnozyl dwa sygnaly sinusoidalne (czy cosinus) z zrodel o odpowiednich wartosciach czestotliwosci...
Najprosciej jak wyczytalem bedzie wykonanie, takiego mnozenia na wzmacniaczach: 2 logarytmujacych, sumujacym i wykladniczym lub tzw antylogarytmicznym (w zaleznosci czy ln czy log) i pod drodze odwracajace...
zgodnie z:
log(a*b)=log(a)+log(b)
Najprosciej byloby to wykonanie takiego wzmacniacza z dioda... <g1>
Podstawiajac dla dwoch roznych wartosci, mialbym ten wspolczynnik m, ktory zawiera sie w podanych granicach jak na pierwszym rysunku i moglbym dokonac obliczen.
Wstawilem najprostszy ukladu lecz mi nie wychodzi, co zle robie<g2>, bo jestem jeszcze zielony w te klocki... zmieniajac rezystor czy zrodlo o wartosc 10 razy powinno byc .. zmiany z log w liczniku lub mianowniku 10 razy czyli wartosc zmieniac znacznie, a nie jak widac na ostatnim rysunku g3 o zaledwie sto z hakiem mV
Moze cos zle robie, albo ktos posiada taki uklad? Moze w takich ukladzie wstawia sie jakis specyficzny wzmacniacz a nie taki prosty? Moze istnieje jakis program, gdzie bedzie mozliwe latwe analityczne wyznaczenie lub program ktory wyliczy wartosci...
Z gory dzieki za kazde podpowiedzi
Mam schemat blokowy do modulacji SSB, w ktorym wystepuje m.in transformata Hilberta, przesuniecie i uklad mnozacy, lecz do rzeczy...
Mam problem z ukladem mnozacym. ktory bedzie mnozyl dwa sygnaly sinusoidalne (czy cosinus) z zrodel o odpowiednich wartosciach czestotliwosci...
Najprosciej jak wyczytalem bedzie wykonanie, takiego mnozenia na wzmacniaczach: 2 logarytmujacych, sumujacym i wykladniczym lub tzw antylogarytmicznym (w zaleznosci czy ln czy log) i pod drodze odwracajace...
zgodnie z:
log(a*b)=log(a)+log(b)
Najprosciej byloby to wykonanie takiego wzmacniacza z dioda... <g1>
Podstawiajac dla dwoch roznych wartosci, mialbym ten wspolczynnik m, ktory zawiera sie w podanych granicach jak na pierwszym rysunku i moglbym dokonac obliczen.
Wstawilem najprostszy ukladu lecz mi nie wychodzi, co zle robie<g2>, bo jestem jeszcze zielony w te klocki... zmieniajac rezystor czy zrodlo o wartosc 10 razy powinno byc .. zmiany z log w liczniku lub mianowniku 10 razy czyli wartosc zmieniac znacznie, a nie jak widac na ostatnim rysunku g3 o zaledwie sto z hakiem mV
Moze cos zle robie, albo ktos posiada taki uklad? Moze w takich ukladzie wstawia sie jakis specyficzny wzmacniacz a nie taki prosty? Moze istnieje jakis program, gdzie bedzie mozliwe latwe analityczne wyznaczenie lub program ktory wyliczy wartosci...
Z gory dzieki za kazde podpowiedzi