Przy obciążeniu nominalnym napięcie transformatora małej mocy (do 100W) powinno spadać o 10%, więc
to obciążenie było odrobinę za duże - nominalne będzie około 1.3A, i moc jest około 48W; ale tak by było,
gdyby trafo miało tylko te uzwojenia - w rzeczywistości nominalny prąd tych uzwojeń będzie mniejszy,
a moc całego trafa większa, tylko że rozłożona na te wszystkie uzwojenia.
Nie jest dla mnie jasne: to 115V (5), to uzwojenie pierwotne, czy wtórne?
Co do włączania trafa do sieci, to preferuję taki sposób: żarówka np. 25W/230V szeregowo z uzwojeniem
pierwotnym - jak zaświeci, to coś jest źle podłączone, jak nie - można sprawdzać napięcia na wtórnych.
Oczywiście, lepiej od razu podłączyć dobrze

ale zawsze jest ryzyko pomyłki - oby nie katastrofalnej.