Niedawno kupiłem okazyjnie kilkuletni komputer:
Celeron 533MHz, 128MB RAM, HDD 10GB, grafika i dźwięk zintegrowane, płyta Intel i810, system Win 98SE.
Po uruchomieniu sprzęt działa bezproblemowo.
Mam natomiast problem z wyłączaniem.
Gdy system się zamknie, znika niebieskie logo Win98 i pozostaje czarny ekran, a komputer nie wyłącza się automatycznie - trzeba zresetować lub dłużej przytrzymać przycisk wyłączania.
Podobnie jest przy włączaniu: wszystkie procedury w DOS-ie przebiegają prawidłowo do chwili pojawienia się niebieskiego logo Win98, na którym system się zatrzymuje - trzeba resetować, po czym system uruchomi się poprawnie albo przejdzie w tryb awaryjny.
Trudno mi znaleźć przyczynę, bo problemy te nie występują za każdym razem. W większości przypadków włączanie i wyłączanie przebiega bez problemów.
Czasem jednak zdarza się to kilka razy pod rząd i bez względu na to jakie programy były aktualnie uruchamiane.
Niekiedy nawet po samym załadowaniu systemu, bez uruchomienia jakiegokolwiek programu, próba wyłączenia nie powiedzie się (czas pracy komputera nie ma znaczenia).
Oto co do tej pory robiłem, aby wyeliminować problem (bezskutecznie):
- przeinstalowywałem system (łącznie z formatem) kilka razy z 3 różnych płyt (oryginalnych)
- instalowałem łatkę MS naprawiającą błąd wyłączania WIN98 SE
- wymieniałem kości pamięci
- sprawdzałem, czy nie ma "napuchniętych" kondensatorów na płycie
- wyrzuciłem sieciówkę, nie ma też modemu ani żadnego połączenia z internetem
- sprawdzałem czy nie ma błędów na dysku i bad sektorów
- włączałem zarządzanie energią APM, które standardowo było wyłączone
- procesor nie jest podkręcony i nie grzeje się
- nie stosuję w systemie opcji szybkiego wyłączania systemu
Powyższe procedury nie wykazały uchybień. Problem pojawia się zarówno zaraz po przeinstalowaniu Win98 (jeszcze na sterownikach systemowych), jak również później, gdy zainstaluję właściwe sterowniki do płyty, karty graficznej i dźwiękowej (również po wyłączeniu karty dźwiękowej).
Nie kombinowałem nic w rejestrach, bo się na tym nie znam.
Może ktoś poradzi co jeszcze można zrobić?
Celeron 533MHz, 128MB RAM, HDD 10GB, grafika i dźwięk zintegrowane, płyta Intel i810, system Win 98SE.
Po uruchomieniu sprzęt działa bezproblemowo.
Mam natomiast problem z wyłączaniem.
Gdy system się zamknie, znika niebieskie logo Win98 i pozostaje czarny ekran, a komputer nie wyłącza się automatycznie - trzeba zresetować lub dłużej przytrzymać przycisk wyłączania.
Podobnie jest przy włączaniu: wszystkie procedury w DOS-ie przebiegają prawidłowo do chwili pojawienia się niebieskiego logo Win98, na którym system się zatrzymuje - trzeba resetować, po czym system uruchomi się poprawnie albo przejdzie w tryb awaryjny.
Trudno mi znaleźć przyczynę, bo problemy te nie występują za każdym razem. W większości przypadków włączanie i wyłączanie przebiega bez problemów.
Czasem jednak zdarza się to kilka razy pod rząd i bez względu na to jakie programy były aktualnie uruchamiane.
Niekiedy nawet po samym załadowaniu systemu, bez uruchomienia jakiegokolwiek programu, próba wyłączenia nie powiedzie się (czas pracy komputera nie ma znaczenia).
Oto co do tej pory robiłem, aby wyeliminować problem (bezskutecznie):
- przeinstalowywałem system (łącznie z formatem) kilka razy z 3 różnych płyt (oryginalnych)
- instalowałem łatkę MS naprawiającą błąd wyłączania WIN98 SE
- wymieniałem kości pamięci
- sprawdzałem, czy nie ma "napuchniętych" kondensatorów na płycie
- wyrzuciłem sieciówkę, nie ma też modemu ani żadnego połączenia z internetem
- sprawdzałem czy nie ma błędów na dysku i bad sektorów
- włączałem zarządzanie energią APM, które standardowo było wyłączone
- procesor nie jest podkręcony i nie grzeje się
- nie stosuję w systemie opcji szybkiego wyłączania systemu
Powyższe procedury nie wykazały uchybień. Problem pojawia się zarówno zaraz po przeinstalowaniu Win98 (jeszcze na sterownikach systemowych), jak również później, gdy zainstaluję właściwe sterowniki do płyty, karty graficznej i dźwiękowej (również po wyłączeniu karty dźwiękowej).
Nie kombinowałem nic w rejestrach, bo się na tym nie znam.
Może ktoś poradzi co jeszcze można zrobić?