witajcie. Dostałem dwa dyski od znajomego z firma komputerowa z bad sektorami.
Załozyłem na nich partycje. oba dyski to Samsungi. na 160 gb nie da sie sformatowac pierwszych 10 gb reszta chodzi jak talalaa, a na drugim dysku nie da sie sformatowac 1 gb.
Załozyłem partycje tak że załozyłem z szybkim formatowaniem partycje na początku 4 gb na tej 80 i dalej juz takie partycje jak chciałem
potem ta 4 gb partycje usunołem i została ona niepodzielona
wszystko śmiga. ale jednak chciałbym zrobic z tym cos lepiej.
Wiem ze to nie pierwszy raz pisze z takim problemem - była masa tematów zapewne ale trudno powiedzieć jaki program WYŁANCZA z użytku te sektory któe są bad.. ( u mnie si enie zwieksza.. włąsnie dysk 80 gb leci hdd regeneratorem - mieli juz 24 godziny i wykryło 5000 badów.. i 2800 naprawiło - co z resztą ?
Nie wiem czekam do końca skanu bo pierwsze 3 gb własnie szły kurna 24 godziny.. a reszta teraz szybko idzie.. bo tylko juz skanuje
dalej badów nie m bo mozna było sformatowac bez problemów gruntownie.
Pytanie moje brzmi - czym usunac bady które są mocnymi rypnięciami dysku.. wiemz e sie nie da wypolerowac dysku ani nic w tym stylu..
głowica pewno walneła ino roz no i dziura w talezu została.
Jak to zrobic zeby było cacy w inny sposób niz nie podzielac tego miejsca na partycje. Jako że sa podobno programy które wyłanczaja z uzytku te obszary zepsute.
Podobno sa takie które jakoś zerują i potem jest niby ok?
Czym to sie robi i jak?
Prosze o pomoc
Załozyłem na nich partycje. oba dyski to Samsungi. na 160 gb nie da sie sformatowac pierwszych 10 gb reszta chodzi jak talalaa, a na drugim dysku nie da sie sformatowac 1 gb.
Załozyłem partycje tak że załozyłem z szybkim formatowaniem partycje na początku 4 gb na tej 80 i dalej juz takie partycje jak chciałem
Wiem ze to nie pierwszy raz pisze z takim problemem - była masa tematów zapewne ale trudno powiedzieć jaki program WYŁANCZA z użytku te sektory któe są bad.. ( u mnie si enie zwieksza.. włąsnie dysk 80 gb leci hdd regeneratorem - mieli juz 24 godziny i wykryło 5000 badów.. i 2800 naprawiło - co z resztą ?
Nie wiem czekam do końca skanu bo pierwsze 3 gb własnie szły kurna 24 godziny.. a reszta teraz szybko idzie.. bo tylko juz skanuje
Pytanie moje brzmi - czym usunac bady które są mocnymi rypnięciami dysku.. wiemz e sie nie da wypolerowac dysku ani nic w tym stylu..
Jak to zrobic zeby było cacy w inny sposób niz nie podzielac tego miejsca na partycje. Jako że sa podobno programy które wyłanczaja z uzytku te obszary zepsute.
Podobno sa takie które jakoś zerują i potem jest niby ok?
Czym to sie robi i jak?
Prosze o pomoc