A więc sprawa wygląda następująco: Wzmacniacz do gitary podczas grania wyraźnie choć niegłośno bzyczy, nie chodzi tu o przydźwięk sieciowy. po podłączeniu generatora zamiast gitary w sinusie na wyjściu pojawia się brzmienie troszkę podobne do prostokąta więc podejzewam ze gdzieś jest przesterowanie. wykluczyłem już na 100% głośnik oraz przedwzmacniacz. Zostaje tylko końcówka mocy . W końcówce wymienione są elektrolity zasialania, elektrolity pozostałe, diody prostownicze tranzystory końcowe mocy TIP 142 i TIP 147, tranzystory z pary różnicowejk jak się domyślam BC547. czyli prawie wszystko a to ustrojstwo nadal pobzykuje. Tranzystor steryjący to 2SA1306 którego akurat nie mam więc został stary oraz ten na radiatorze bc547 zapewne od zabezpieczenia termicznego. Dodam jeszcze że owo bzyczenie występuje przy kazdym poziomie sygnału wejściowego, jego poziom jest proporcjonajny do sygnału. Na słuchawkach wydaje się niesłyszalny a z głośnikiem jest dość irytujący.
Spotkał się ktoś z czymś takim już??
dzięki
Spotkał się ktoś z czymś takim już??
dzięki