Witam samochod jak w temacie, problem jest nastepujacy:
wrzucam jedyne i zapinam, gaz w podlodze a on ledwo co przyspiesza, mija 1500 obr nic, mija 2000 i dalej nic, mija ok 2500 i zaczyna mielic kolami jak glupi, na dwojce jest identycznie, po przekroczeniu tej "magicznej predkosci obrotowej" turbo zaczyna gwaltownie ladowac az zapiszcza opony, na reszcie biegow jest to samo (tyle ze juz nie mieli kolami). przewody podcisnieniowe wymienione, przeplywka, elektrozawor turbiny, grucha sprawna, kierownica turba wyczyszczona, egr czysty, cooler i przewody cale. brak juz mi pomyslow, moze ktos spotkal sie z podobnym problemem???
Dodano po 9 [minuty]:
Zapomnialem dodac ze bledow zero....
wrzucam jedyne i zapinam, gaz w podlodze a on ledwo co przyspiesza, mija 1500 obr nic, mija 2000 i dalej nic, mija ok 2500 i zaczyna mielic kolami jak glupi, na dwojce jest identycznie, po przekroczeniu tej "magicznej predkosci obrotowej" turbo zaczyna gwaltownie ladowac az zapiszcza opony, na reszcie biegow jest to samo (tyle ze juz nie mieli kolami). przewody podcisnieniowe wymienione, przeplywka, elektrozawor turbiny, grucha sprawna, kierownica turba wyczyszczona, egr czysty, cooler i przewody cale. brak juz mi pomyslow, moze ktos spotkal sie z podobnym problemem???
Dodano po 9 [minuty]:
Zapomnialem dodac ze bledow zero....