logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Program na Windows do zarządzania dostępem do stron WWW w sieci lokalnej

MES Mariusz 29 Maj 2007 11:26 1062 6
REKLAMA
  • #1 3931883
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Posty: 5452
    Pomógł: 8
    Ocena: 223
    Witam!

    Sieć: Brama -> Komputer serwer -> switch.

    Czy istnieje / czy znacie może programik dla Windows, który postawiony na komputerze-serwerze przed zezwoleniem dowolnemu komputerowi z sieci za serwerem, na wyświetlenie wpisanej strony WWW najpierw przeszukuje bazę (np. w pliku tekstowym) na podstawie której zezwala bądź blokuje wyświetlenie strony, a jeśli adresu nie ma w bazie, to zapytanie skierowane zostaje do administratora, a z kolei jego decyzja dopisywana jest do bazy stron?
  • REKLAMA
  • #2 3931903
    neo_dc
    Poziom 32  
    Posty: 2206
    Pomógł: 178
    Ocena: 211
    hmmm moim zdaniem na konkretne stronki to by była masakra zakładając ze uzytkownik przegląda ich kilkadziesiąt dziennie mialbys huk roboty zezwalając/zabraniajac dostepu do stron ( a trzeba je jeszcze obejrzeć )
  • REKLAMA
  • #3 3932080
    macio8888
    Poziom 22  
    Posty: 701
    Pomógł: 12
    Ocena: 18
    A może naodwrót: zrobić bazek, która zezwalałaby na oglądanie zawartości witryn oprócz tych, które są w bazie danych. I np. zrobić rejestrowanie wybieranych witryn i potem ewentualnie przeglądałbyś logi i dopisywał witryny, których nei można przeglądać?
  • REKLAMA
  • #4 3932166
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Posty: 5452
    Pomógł: 8
    Ocena: 223
    macio8888 napisał:
    A może naodwrót: zrobić bazek, która zezwalałaby na oglądanie zawartości witryn oprócz tych, które są w bazie danych. I np. zrobić rejestrowanie wybieranych witryn i potem ewentualnie przeglądałbyś logi i dopisywał witryny, których nei można przeglądać?

    Rozwiązanie o którym piszesz jest prawie typowe, i w podobnej formie stosowane jest w wielu sytuacjach, np. w IE jest administrowalna kontrola zawartości. Poza tym jest to działanie wg. schematu "po szkodzie", moja strategia teoretycznie nie dopuszcza do szkody, jest więc pewniejsza.

    Zablokowanie wszystkich szkodliwych stron nie jest i nigdy nie będzie fizycznie możliwe, ale w drugą stronę, udostępnianie tylko wybranych - jak najbardziej.

    Dodatkowo wychowanek nawet nie będzie ryzykował wpisania niedozwolonej strony, np. z pornografią, bo wie, że zapytanie najpierw trafi do administratora (jawne zasady funkcjonowania systemu), więc problem po części rozwiąże się sam.

    Jeżeli na pracowni jest 8 komputerów, i korzysta z nich regularnie garstka ludzi (około 20) to administrator zostanie zasypany zapytaniami tylko w początkowym okresie. To tak jak z samouczącym się firewallem, ponieważ najczęściej użytkownik korzysta z ograniczonej puli interesujących go stron.
  • REKLAMA
  • #5 3932224
    jacekowski
    Poziom 19  
    Posty: 297
    Pomógł: 13
    Ocena: 10
    jesli serwer na linuxie to da sie do tego zaprzegnac squida i jakis malutki programik ktory to z baza polaczy
  • #6 3932242
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Posty: 5452
    Pomógł: 8
    Ocena: 223
    jacekowski napisał:
    jesli serwer na linuxie to da sie do tego zaprzegnac squida i jakis malutki programik ktory to z baza polaczy

    Serwera na linuxie nie wykluczam, a już na pewno nie z przekonań ideowych, co najwyżej "opieram się" przed nim z przyczyn zbyt małej ilości "nadczasu" (jak na razie to jestem sam do wszystkiego) na jego zgłębienie, i dlatego wołam o aplikację pod popularny Windows.
  • #7 3932247
    jacekowski
    Poziom 19  
    Posty: 297
    Pomógł: 13
    Ocena: 10
    to uzyj windowsowego portu squida (w jakims cygwinie czy cos)

Podsumowanie tematu

✨ Poszukiwano programu na Windows, który na komputerze-serwerze w sieci lokalnej zarządzałby dostępem do stron WWW poprzez sprawdzanie adresów w bazie danych (np. pliku tekstowym) i blokowanie lub zezwalanie na ich wyświetlenie. W przypadku braku wpisu w bazie, zapytanie kierowane byłoby do administratora, który decydowałby o dopisaniu strony do bazy. Dyskutowano o problemach praktycznych takiego rozwiązania przy dużej liczbie stron, sugerując odwrócenie logiki – blokowanie tylko stron z bazy, a reszta dozwolona, z rejestrowaniem odwiedzanych witryn do późniejszej analizy. Wskazano, że podobne mechanizmy istnieją w przeglądarkach (np. IE). Proponowano wykorzystanie serwera proxy Squid, który na systemie Linux można połączyć z prostym programem zarządzającym bazą, a na Windows można użyć portu Squida działającego np. w środowisku Cygwin. Autor preferuje rozwiązanie pod Windows ze względu na ograniczony czas na naukę Linuksa.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA