Przeszukując stare tematy nie natknąłem się na pomysł zbudowania Protectneta do ethernetu na miniaturowych odgromnikach gazowych trójelektrodowych. Posiadam takich dość sporo i całkiem poważnie zastanawiam się nad ich przydatnością do celów ochrony sieci. Rozumuję w następujący sposób:
1. Nie jest potrzebna specjalna ochrona przed napięciem różnicowym w jednej parze, ponieważ druty jednej pary są ze sobą skręcane i indukują się na nich jednakowe napięcia - napięcie różnicowe bliskie zeru.
2. Jest potrzebna ochrona przed napięciem na drutach pary względem ziemi, tak aby ochrona zadziałała nim przebiciu ulegnie transformator sygnałowy na wejściu urzadzenia.
Zrobiłem na razie jeden eksperyment: założyłem odgromniki na prawie 100 metrowy kabel lecący do sąsiada, jednen na parę zielona i jeden na pomarańczową. Środkowe elektrody uziemiłem. Link działa dalej na 100Mbit i nie gubi pakietów. Co ciekawe między drutami a ziemią występuje napięcie przemienne ok 16V.
Czy ma ktoś jakieś praktyczne doświadczenia z takim zastosowaniem odgromników? Czy ma to jakiś większy sens?
1. Nie jest potrzebna specjalna ochrona przed napięciem różnicowym w jednej parze, ponieważ druty jednej pary są ze sobą skręcane i indukują się na nich jednakowe napięcia - napięcie różnicowe bliskie zeru.
2. Jest potrzebna ochrona przed napięciem na drutach pary względem ziemi, tak aby ochrona zadziałała nim przebiciu ulegnie transformator sygnałowy na wejściu urzadzenia.
Zrobiłem na razie jeden eksperyment: założyłem odgromniki na prawie 100 metrowy kabel lecący do sąsiada, jednen na parę zielona i jeden na pomarańczową. Środkowe elektrody uziemiłem. Link działa dalej na 100Mbit i nie gubi pakietów. Co ciekawe między drutami a ziemią występuje napięcie przemienne ok 16V.
Czy ma ktoś jakieś praktyczne doświadczenia z takim zastosowaniem odgromników? Czy ma to jakiś większy sens?