Witam.
Mam pytanie odnośnie wyboru mikrofonu dla akordeonu.
Widziałem oryginalnie montowane płytki przedwzmacniaczy z mikrofonami elektretowymi montowane wewnątrz instrumentu (pod obudową - tzw. galeryjką). Pracuje to jako tako, niektórzy natomiast narzekają, przy takim sposobie nagłośnienia, na dość mocne przenoszenie odgłosów pracy mechaniki akordeonu, ponieważ mikrofony są w odległości kilku centymetrów od klapek, które zamykają dopływ powietrza do stroików.
Innym rozwiązaniem jest zastosowanie zewnętrznej przystawki dla akordeonu. Jest to długa obudowa, w której są umieszczone mikrofony (zazwyczaj 3 sztuki, żeby "zbierały" dźwięk równomiernie w całej skali instrumentu. Zresztą przy wspomnianym na początku układzie z mikrofonami elektretowymi, również stosuje się ich kilka w celu równomiernego nagłośnienia akordeonu). Mam taką zewnętrzną przystawkę i w niej równiez były zainstalowane mikrofony pojemnościowe - większe od popularnych tzw. pchełek. Co ciekawe mikrofony te są podłączone ze sobą równolegle oraz dodatkowo z 2 potencjometrami, które mają za zadanie regulować głośność oraz barwę dźwięku. Poza tymi częśćmi nie ma tam żadnej innej elektroniki.
Moje pytanie dotyczy następującej kwestii :
1) Czy do nagłośnienia akordeony lepiej zastosować mikrofony elektretowe czy też dynamiczne (np. Tonsilowski MDU 43) ?
2) O jakiej kierunkowości najlepiej użyć takich mikrofonów ?
3) Jaki przedwzmacniacz byłby dobry wg. Was do wzmocnienia sygnału z mikrofonów, które polecicie dla mojego celu (prosiłbym ew. o schemat jeśli ktoś posiada takowy) ?
4) Czy mikrofony można łączyć równolegle ze sobą bez konieczności zastosowania oddzielnych przedwzmacniaczy dla każdego mikrofonu a następnie miksera w celu nagłośnienia akordeonu ?
4) Czy jest duży spadek jakości, gdy zastosuje się układ nadajnika-odbiornika w paśmie FM w celu bezprzewodowej łączności ? Może ktoś ma schemat jakiegoś układu takiego typu - przedwzmacniacza+nadajnik+odbiornik ?
Pozdrawiam - Toamsz.
Mam pytanie odnośnie wyboru mikrofonu dla akordeonu.
Widziałem oryginalnie montowane płytki przedwzmacniaczy z mikrofonami elektretowymi montowane wewnątrz instrumentu (pod obudową - tzw. galeryjką). Pracuje to jako tako, niektórzy natomiast narzekają, przy takim sposobie nagłośnienia, na dość mocne przenoszenie odgłosów pracy mechaniki akordeonu, ponieważ mikrofony są w odległości kilku centymetrów od klapek, które zamykają dopływ powietrza do stroików.
Innym rozwiązaniem jest zastosowanie zewnętrznej przystawki dla akordeonu. Jest to długa obudowa, w której są umieszczone mikrofony (zazwyczaj 3 sztuki, żeby "zbierały" dźwięk równomiernie w całej skali instrumentu. Zresztą przy wspomnianym na początku układzie z mikrofonami elektretowymi, również stosuje się ich kilka w celu równomiernego nagłośnienia akordeonu). Mam taką zewnętrzną przystawkę i w niej równiez były zainstalowane mikrofony pojemnościowe - większe od popularnych tzw. pchełek. Co ciekawe mikrofony te są podłączone ze sobą równolegle oraz dodatkowo z 2 potencjometrami, które mają za zadanie regulować głośność oraz barwę dźwięku. Poza tymi częśćmi nie ma tam żadnej innej elektroniki.
Moje pytanie dotyczy następującej kwestii :
1) Czy do nagłośnienia akordeony lepiej zastosować mikrofony elektretowe czy też dynamiczne (np. Tonsilowski MDU 43) ?
2) O jakiej kierunkowości najlepiej użyć takich mikrofonów ?
3) Jaki przedwzmacniacz byłby dobry wg. Was do wzmocnienia sygnału z mikrofonów, które polecicie dla mojego celu (prosiłbym ew. o schemat jeśli ktoś posiada takowy) ?
4) Czy mikrofony można łączyć równolegle ze sobą bez konieczności zastosowania oddzielnych przedwzmacniaczy dla każdego mikrofonu a następnie miksera w celu nagłośnienia akordeonu ?
4) Czy jest duży spadek jakości, gdy zastosuje się układ nadajnika-odbiornika w paśmie FM w celu bezprzewodowej łączności ? Może ktoś ma schemat jakiegoś układu takiego typu - przedwzmacniacza+nadajnik+odbiornik ?
Pozdrawiam - Toamsz.