Witam.
Mam 5-cio letnią lodówkę Amica AK 260.
Niestety po długoletniej i bezawaryjnej pracy zepsuła się.
Tzn. Ciągle chłodzi a raczej mrozi. Na tylnej ściance zbiera się lód (dobry do piwa)
Przyszedł do niej jakiś majster, ale chyba nie zabardzo miał pojęcie co robi, bo wymienił termostat i poszedł nie czekając na sprawdzenie czy działa poprawnie.
Juz opisuję mój problem dokładniej.
Otóż:
jak wróciłem do domu po weekendzie to w tym miejscu było pełno lodu, wręcz wystawał spod tej zakładki. Pomidory w lodówce były zamrożone na kamień.
Teraz pytanie dotyczące zasady działania termostatu.
Ponieważ jak lodówka pracuje, a ja na siłę wyłączę ją pociągająć tę zapadkę
to lodówka się wyłącza i dopiero po jakimś czasie się załącza, ale niestety już nie wyłącza.
Czy po tym jak termostat osiągnie odpowiednią temperaturę, ta zapadka powinna się podnieść i wtedy mikroprzełącznik w termostacie się rozłącza? Jeżeli tak, to jak długo chłodzi się ten drucik żeby przenieść całe zimno do tego mikroprzełącznika?
I jeszcze jedno. Z tyłu lodówki pod izolacją zebrała się woda, o tu.
I tylko tu.
Żeby pozbyc się jej musiałem zrobić malutką dziurkę w izolacji i pomału odsączyć.
Czego to może byc przyczyna?
Czy juz czas na zakup nowej lodówki??
Prosze o dobre rady.
ps. cały tył jest ciepły, od góry do dołu, więc płyn z agregatu chyba mi nie uciekł?
Mam 5-cio letnią lodówkę Amica AK 260.
Niestety po długoletniej i bezawaryjnej pracy zepsuła się.
Tzn. Ciągle chłodzi a raczej mrozi. Na tylnej ściance zbiera się lód (dobry do piwa)
Przyszedł do niej jakiś majster, ale chyba nie zabardzo miał pojęcie co robi, bo wymienił termostat i poszedł nie czekając na sprawdzenie czy działa poprawnie.
Juz opisuję mój problem dokładniej.
Otóż:
jak wróciłem do domu po weekendzie to w tym miejscu było pełno lodu, wręcz wystawał spod tej zakładki. Pomidory w lodówce były zamrożone na kamień.
Teraz pytanie dotyczące zasady działania termostatu.
Ponieważ jak lodówka pracuje, a ja na siłę wyłączę ją pociągająć tę zapadkę
to lodówka się wyłącza i dopiero po jakimś czasie się załącza, ale niestety już nie wyłącza.
Czy po tym jak termostat osiągnie odpowiednią temperaturę, ta zapadka powinna się podnieść i wtedy mikroprzełącznik w termostacie się rozłącza? Jeżeli tak, to jak długo chłodzi się ten drucik żeby przenieść całe zimno do tego mikroprzełącznika?
I jeszcze jedno. Z tyłu lodówki pod izolacją zebrała się woda, o tu.
I tylko tu.
Żeby pozbyc się jej musiałem zrobić malutką dziurkę w izolacji i pomału odsączyć.
Czego to może byc przyczyna?
Czy juz czas na zakup nowej lodówki??
Prosze o dobre rady.
ps. cały tył jest ciepły, od góry do dołu, więc płyn z agregatu chyba mi nie uciekł?