Witam
wczoraj spotkałem się z taką oto nieprzyjemną sytuacją, a mianowicie:
do swojej konfiguracji: zasilacz +5V na LM z wkładką zwłoczną 800mA, układ z prockiem AVR (dokładnie ATmega8), programator AVRISP oraz oczywiście PC.
Szczegółowy schemat programatora:
Podłączyłem zasilacz jak zawsze (a w zasadzie to zasilacz + układ pracował nonstop od ok 4-5 dni), kabel ISP był włożony do układu - wszystko działało OK dopóki nie włączyłem PC. W pewnym momencie odkryłem że schajcowała się wkładka.
W pierwszej kolejności wymieniłem wkładkę i bahhhh....od razu się zjarała...pomyślałem więc że gdzieś jest zwarcie i to dlatego. Odłączyłem więc układ wykonawczy, włożyłem nową wkładkę i zasilacz pracował stabilnie.
Podłączyłem układ i znowu wkładka spaliła się. Diagnoza - zwarcie na układzie.....nie bardzo chciało mi się go szukać bo to zajęłoby mi pewnie cały dzień...postanowiłem więc zaryzykować jeszcze tezę że może poleciał programator ISP który jest zrobiony na "pajączka" lub port LPT w PC. Odłączyłem więc programator, włożyłem nową wkładkę i wszystko OK !!! Więc podłączyłem programator i bachhhhh....4 wkładka poszła....
Ponieważ znowu nie chciało mi się rozbierać programatora a bałem się że to nie on może być przyczyną problemów tylko port LPT (bo w końcu PC stał przez prawie 5 dni podłączony do zasilacza przez programator) dlatego tez wyłączyłem komputer (na listwie tak aby wszystkie kondensatorki w zasilaczu miały szansę się rozładować), włożyłem kabel programator ISP i nową wkładkę...uruchamiam i wszystko OK....więc nie jest to zwarcie na programatorze......włączam więc komputer i tym razem też wszystko OK...!!!
Wysnułem więc taki wniosek...prawdopodobnie potencjał masy PC może znacząco różnić się od tego który miałem w zasilaczu...
Oznacza to że co jakiś czas przy programowaniu będę wymieniał wkładkę, do czasu aż nie padnie mi port LPT....
Pytanie więc jest takie na ile potencjał PC może różnić się od mojego zasilacza (zdaje sobie sprawę że zależy to od zasilacza impulsowego w PC), ale chciałby po prostu określić prawdopodobieństwo zepsucia sobie portu LPT. Z jakim ryzykiem muszę się liczyć i czy jest możliwość zmiany układu programatora tak aby pozbyć się tego problemu....najlepiej układ z glawaniczą separacją choć pewnie taki nie istnieje....
wczoraj spotkałem się z taką oto nieprzyjemną sytuacją, a mianowicie:
do swojej konfiguracji: zasilacz +5V na LM z wkładką zwłoczną 800mA, układ z prockiem AVR (dokładnie ATmega8), programator AVRISP oraz oczywiście PC.
Szczegółowy schemat programatora:
Podłączyłem zasilacz jak zawsze (a w zasadzie to zasilacz + układ pracował nonstop od ok 4-5 dni), kabel ISP był włożony do układu - wszystko działało OK dopóki nie włączyłem PC. W pewnym momencie odkryłem że schajcowała się wkładka.
W pierwszej kolejności wymieniłem wkładkę i bahhhh....od razu się zjarała...pomyślałem więc że gdzieś jest zwarcie i to dlatego. Odłączyłem więc układ wykonawczy, włożyłem nową wkładkę i zasilacz pracował stabilnie.
Podłączyłem układ i znowu wkładka spaliła się. Diagnoza - zwarcie na układzie.....nie bardzo chciało mi się go szukać bo to zajęłoby mi pewnie cały dzień...postanowiłem więc zaryzykować jeszcze tezę że może poleciał programator ISP który jest zrobiony na "pajączka" lub port LPT w PC. Odłączyłem więc programator, włożyłem nową wkładkę i wszystko OK !!! Więc podłączyłem programator i bachhhhh....4 wkładka poszła....
Ponieważ znowu nie chciało mi się rozbierać programatora a bałem się że to nie on może być przyczyną problemów tylko port LPT (bo w końcu PC stał przez prawie 5 dni podłączony do zasilacza przez programator) dlatego tez wyłączyłem komputer (na listwie tak aby wszystkie kondensatorki w zasilaczu miały szansę się rozładować), włożyłem kabel programator ISP i nową wkładkę...uruchamiam i wszystko OK....więc nie jest to zwarcie na programatorze......włączam więc komputer i tym razem też wszystko OK...!!!
Wysnułem więc taki wniosek...prawdopodobnie potencjał masy PC może znacząco różnić się od tego który miałem w zasilaczu...
Oznacza to że co jakiś czas przy programowaniu będę wymieniał wkładkę, do czasu aż nie padnie mi port LPT....
Pytanie więc jest takie na ile potencjał PC może różnić się od mojego zasilacza (zdaje sobie sprawę że zależy to od zasilacza impulsowego w PC), ale chciałby po prostu określić prawdopodobieństwo zepsucia sobie portu LPT. Z jakim ryzykiem muszę się liczyć i czy jest możliwość zmiany układu programatora tak aby pozbyć się tego problemu....najlepiej układ z glawaniczą separacją choć pewnie taki nie istnieje....