witam.
mam w domu ten telewizor, jest zepsuty i szkoda żeby się marnował.
Jak kiedyś był w użytku trzeba było podłożyć jakiegoś kija pod scarta albo czincze. Ale po rozruszaniu się niestety trzeba było coraz więcej podkładać żeby był obraz. Potem dźwięku w ogóle nie było i musiałem jechać na 2 kije aż zadziało, nagle trzeba było długo czekać na to żeby obraz się pojawił, a telegazeta działa!
czy mógł bym zrobić to sam?
ew. ile kosztuje taka naprawa
mam w domu ten telewizor, jest zepsuty i szkoda żeby się marnował.
Jak kiedyś był w użytku trzeba było podłożyć jakiegoś kija pod scarta albo czincze. Ale po rozruszaniu się niestety trzeba było coraz więcej podkładać żeby był obraz. Potem dźwięku w ogóle nie było i musiałem jechać na 2 kije aż zadziało, nagle trzeba było długo czekać na to żeby obraz się pojawił, a telegazeta działa!
czy mógł bym zrobić to sam?
ew. ile kosztuje taka naprawa