Witam.
Nie lubię tych akku bo maja kupę wad i 2 zalety (pojemnosć,mała waga), niestety w normalnych warunkach pracy a nie w wyidealizowanych np. 'komórka' dochodzi do wyładowania akku do napięcia niższego od 3V albo i do samego zera.. . Jak akku LI-ION zostaje przez to zniszczone ? czy od razu po przekroczeniu minimlanego napięcia ?, czy gdyby łądować ogniwo małym prądem ale ciągłym 50mA o pojemnosci około 2000mAh czy grozi też wybuch ogniwa ? , dodam od siebie tylko że np. NI-CD czy NI-MH też 'podobno' nie wolno rozładowaywać do zera a już od 10 lat testuje te ogniwa i dosłownie zawsze po rozładowaniu do pełnego zera regeneruje się akumulator i przynosi to same zalety(niższa rez.wew.), kiedyś rozładowywałem tak jak kazano czyli do 1V ale po latach testów doszedłem że rozładowanie do pełnego zera lepiej likwiduje efekty pamieciowe i akumulator żyje jeszcze dłużej.
Czy pomoże ktoś mi z LI-ION bo nie chcę stacić głowy od tego niebezpiecznego wynalazku..
Nie lubię tych akku bo maja kupę wad i 2 zalety (pojemnosć,mała waga), niestety w normalnych warunkach pracy a nie w wyidealizowanych np. 'komórka' dochodzi do wyładowania akku do napięcia niższego od 3V albo i do samego zera.. . Jak akku LI-ION zostaje przez to zniszczone ? czy od razu po przekroczeniu minimlanego napięcia ?, czy gdyby łądować ogniwo małym prądem ale ciągłym 50mA o pojemnosci około 2000mAh czy grozi też wybuch ogniwa ? , dodam od siebie tylko że np. NI-CD czy NI-MH też 'podobno' nie wolno rozładowaywać do zera a już od 10 lat testuje te ogniwa i dosłownie zawsze po rozładowaniu do pełnego zera regeneruje się akumulator i przynosi to same zalety(niższa rez.wew.), kiedyś rozładowywałem tak jak kazano czyli do 1V ale po latach testów doszedłem że rozładowanie do pełnego zera lepiej likwiduje efekty pamieciowe i akumulator żyje jeszcze dłużej.
Czy pomoże ktoś mi z LI-ION bo nie chcę stacić głowy od tego niebezpiecznego wynalazku..