Mam motorower Romet, w którym rozwaliłem magneto, tzn. podłączyłem naładowany akumulator bez zabezpieczenia diodą, aby prąd nie szedł do magneta. Prąd trafił do prądnicy i w ten sposób wytworzyło się duże pole elektromagnetyczne i teraz zamiast mieć w miarę równe 6V, to napięcie wacha się od 9V do 30V.... . Muszę zbudować jakiś układ stabilizujący, bo przepalają mi się co chwilę żarówki na 12V z samochodu... Może któryś z szanownych forumowiczów zechce mi podpowiedzieć jaki układ miałbym najlepiej zbudować?. Napięcie może być różnej wartości, ale chciałbym żeby przynajmniej było w miarę stałe... I zależy mi na tym żeby nie było ono zbyt kosztowne.
Pozdrawiam,
elektryo
Pozdrawiam,
elektryo