Witam. Mam pewien problem z moim stroboskopem. Własnoręcznie wykonałem stroboskop ze schematu znalezionego w necie. STROBOSKOP DZIAŁAŁ DOBRZE, jednak nie byłem zadowolony z efektów. Po prostu błyski były słabe. Chcąc poprawić efektywność dołączyłem jeszcze dwa kondensatory elektrolityczne 4,7uF 350V. Niestety po 10 min pracy stroboskopu układ się spalił. Z tego mogę wywnioskować że nie należy łączyć kondensatorów zwykłych z elektrolitycznymi.
Ale mi chodzi o co innego. poprawiłem układ: wstawiłem po dwie diody prostownicze zamiast jednej, wyrzuciłem tamte zwykłe kondensatory i kupiłem 2 nowe elektrolity 10uF 350V. Wspierając sie podobnymi schematami przylutowałem je zachowując odpowiednią biegunowość. Układ działa, miga wystarczająco jasno ale kondensatory się grzeją. Po kilku minutach pracy nie mogę się ich dotknąć. Dłuższe miganie grozi eksplozją. Co mam zrobić z tym fantem. Proszę o pomoc. Z góry dziękuje.
Ale mi chodzi o co innego. poprawiłem układ: wstawiłem po dwie diody prostownicze zamiast jednej, wyrzuciłem tamte zwykłe kondensatory i kupiłem 2 nowe elektrolity 10uF 350V. Wspierając sie podobnymi schematami przylutowałem je zachowując odpowiednią biegunowość. Układ działa, miga wystarczająco jasno ale kondensatory się grzeją. Po kilku minutach pracy nie mogę się ich dotknąć. Dłuższe miganie grozi eksplozją. Co mam zrobić z tym fantem. Proszę o pomoc. Z góry dziękuje.