Witam!
Spalił mi się ostatnio silnik 0,75kW 220V, używałem go w sprężarce. Najprawdopodobniej nie zadziałał zawór zwrotny i przy ponownym załączaniu nie miał siły się obrócić.
Czy warto go przewijać (zaznaczam, że silnik przy wiatraku ma jakieś urządzenie, chyba rozruchowe)? I czy można przewinąć jeden splot, który się spalił?
A tak w ogóle, czy to się opłaca naprawiać?
Spalił mi się ostatnio silnik 0,75kW 220V, używałem go w sprężarce. Najprawdopodobniej nie zadziałał zawór zwrotny i przy ponownym załączaniu nie miał siły się obrócić.
Czy warto go przewijać (zaznaczam, że silnik przy wiatraku ma jakieś urządzenie, chyba rozruchowe)? I czy można przewinąć jeden splot, który się spalił?
A tak w ogóle, czy to się opłaca naprawiać?