Witam wszystkich.
Od pewnego czasu TV zachowuje się następująco:
po włączeniu na ekranie wyświetla się "piękna" tęcza, po wyłączeniu i włączeniu pilotem to samo. Raz na około 10 prób włącza się normalnie. Po kilku krotnych włączeniach/wyłączeniach (czasami również włącznikiem sieciowym) w końcu zaskakuje i w większości przypadków działa bez problemów. W momencie, jak jest ta tęcza, to czasami skutkuje tez metoda z czasów telewizorów lampowych - stukanie w obudowę. Jednak niekiedy po takim stuknięciu na ekranie widać taki długi biały zygzak, zmniejszający się od góry do środka kineskopu, kończy się kropka i tak, jakby wyłączało się zasilanie. Po sekundzie słychać, jak załącza się wszystko ponownie i znów tęcza, albo czasami czarny ekran, tylko na samej górze wąskie 4 paski (niebieski, czerwony, zielony i chyba żółty).
Czy ktoś jest w stanie stwierdzić, co może być tego przyczyną? Czy tylko wzywanie serwisu, czy da radę to naprawić domowymi środkami?
Pozdrawiam
Grzesiek
Od pewnego czasu TV zachowuje się następująco:
po włączeniu na ekranie wyświetla się "piękna" tęcza, po wyłączeniu i włączeniu pilotem to samo. Raz na około 10 prób włącza się normalnie. Po kilku krotnych włączeniach/wyłączeniach (czasami również włącznikiem sieciowym) w końcu zaskakuje i w większości przypadków działa bez problemów. W momencie, jak jest ta tęcza, to czasami skutkuje tez metoda z czasów telewizorów lampowych - stukanie w obudowę. Jednak niekiedy po takim stuknięciu na ekranie widać taki długi biały zygzak, zmniejszający się od góry do środka kineskopu, kończy się kropka i tak, jakby wyłączało się zasilanie. Po sekundzie słychać, jak załącza się wszystko ponownie i znów tęcza, albo czasami czarny ekran, tylko na samej górze wąskie 4 paski (niebieski, czerwony, zielony i chyba żółty).
Czy ktoś jest w stanie stwierdzić, co może być tego przyczyną? Czy tylko wzywanie serwisu, czy da radę to naprawić domowymi środkami?
Pozdrawiam
Grzesiek