Problem jest dosc trudny do wytłumaczenia, bo w sumie jest nie jeden tylko kilka problemów :/ Najpierw moze wyjasnie od czego sie wszystko zaczęło. W zeszłym roku ja i 4 moich sasiadow postanowilismy zalozyc sobie "neta". Jeden z nich, Pan W., ktorego w dalszej czesci posta bede nazywał Panem Ch... (od pewnej części ciała mężczyzny) niby wszystko wiedział na temat sieci, to on miał o wszystko zadbać, wszystko konfigurować itd. Jednak sprzet ktory załatwił Pan Ch... był używany i jak to się zwykło mawiać "lipny", czesto sie zawieszał i zawiesza do tej pory. Za ten sprzet mu zaplacilismy bo niby go z allegro zamawiał. Skad go miał to juz w sumie nie istotne, ale zapewne nas naciągnął na kase, tak czy siak jeszcze na tym zarobił
Pozniej cos to wszystko nie działało tak jak miało działać, co chwile komuś przerywało połączenie, tu znowu pingi duze, tu raz działa, raz nie działa itd... Po prostu jaja
W końcu Pan Ch... sie zdenerwował i powiedział robcie sobie sami, mnie to juz nic nie interesi i zrezygnował z korzystania. Taki Pan Ch... z niego :/
Łącze to 1Mb DSL, przyłącze znajduje się u mnie w domu, do reszty abonentów sygnał jest przesyłany drogą radiową.
Zamieszczam schemat całej sieci do ułatwienia.
Pytanie... Jakimi kablami mają być połączone ze sobą router-modem, router-acces point, acces point-moj komputer? Chodzi o to ktory z nich ma być skrosowany a ktory nie, tak zeby sieć i internet działały, reszte pytań pozniej, a bedzie ich nie mało bo jesteśmy niestety "zieloni" w tym temacie :/
Łącze to 1Mb DSL, przyłącze znajduje się u mnie w domu, do reszty abonentów sygnał jest przesyłany drogą radiową.
Zamieszczam schemat całej sieci do ułatwienia.
Pytanie... Jakimi kablami mają być połączone ze sobą router-modem, router-acces point, acces point-moj komputer? Chodzi o to ktory z nich ma być skrosowany a ktory nie, tak zeby sieć i internet działały, reszte pytań pozniej, a bedzie ich nie mało bo jesteśmy niestety "zieloni" w tym temacie :/