Dobra, mamy jakiś punkt zaczepienia. Po kolei.
Na ostatniej stronie jest schemat, zasilacz jest po lewej na dole. Typowa przetwornica z monitora. Jeżeli zaczęło się coś dymić, trzeba sprawdzić części które dymić się mogły. Spalony rezystor byłby dobrze widoczny, dlatego można by się czepić kondensatorów.
1 - czy w ogóle są jakieś napięcia na wyjściu. Na schemacie masz wypisane napięcia w odpowiednich punktach - sprawdź czy się zgadzają. Jak nie, lub ich nie ma:
Zaczynając od najbardziej podstawowych spraw, Czy do trafa w ogóle dochodzi napięcie. Na 8 nodze trafa powinno być ok. 320-330V względem masy układu ( "-" mostka prostowniczego). Natomiast na źródle mosfeta Q901 powinno być zero (w notach źródło oznaczane jest jako S).
Jeżeli wszystko na miejscu, trzeba (jak już pisałem) sprawdzić mosfeta, czy nie ma zwarć, oraz czy sterownik w ogóle coś daje na bramkę. Na schemacie jest pokazany punkt przy drenie tranzystora i przebieg jaki powinien tam być. Bez oscyloskopu, nie ma pewności czy tam cokolwiek jest, dobrze by było go obejrzeć.
Jeżeli nadal nic, trzeba posprawdzać wszystkie kondensatorki, szczególnie mam na myśli główny filtrujący C908, oraz te w około sterownika przetwornicy (Wg. schematu KA3842).
Jeżeli nic się nie znajdzie, a nadal przetwornica nie ma chęci do życia, trzeba sprawdzić czy coś ją nie dobija. Miernik w łapę i cały rządek tranzystorków i diod na wyjściu się kłania. Pamiętaj, że w przetwornicach są zwykle diody szybkie, więc "cokolwiek" tam wcale nie musi spełnić swojego zadania. Przetwornice mogą przeciążać również inne układy. Najczęściej te, które najwięcej żrą. Np. Odchylanie, lub trafopowielacz.
Jak to wszystko sprawdzisz i coś jednak będzie padłe, to wymień, ale szukaj dalej eliminując wszystkie możliwości. Nieszczęścia lubią chodzić parami.