Witam!
A kto tu mówi, że schematy mają być z "elki", he, he. Przede wszystkim schemat, który tutaj rozważamy, to nie jest z elektrody, tylko pochodzi z któregoś nr Elektora-Elektronika (pewnie edycji polskiej). Dałem tylko "pomysła" do rozważenia

dla "berdziej przedsiębiorczych" . Myslę, że dla tych, co chcą naprawdę oszczędzać na "każdym litrze" i uczą się obecnie eco-drivingu, taki delikatny sygnał dźwiekowy, po przekroczeniu ekologicznych-obrotów (bo nie chodzi tu tylko o ekonomię jazdy), byłby fajnym i chyba przydatnym gadżetem (chyba o wiele lepszym niż ciągłe wlepanie wzroku w obrotomierz). Wracając do schematu, to nie ma tam żadnych wynalazków - podstawowe aplikacje znanych scalaków i dobudowanie do niego (tak jak pisałem wcześniej) sygnalizatora akustycznego z wyborem obrotów (co juz będzie stanowiło radykalną zmianę schematu) nie stanowi żadnego problemu. Poza tym ten przetwornik f/U zrobiony na NE555, można potraktować trochę inaczej, tak żeby miał charakterystyke liniową (potrzebny dodatkowy wzmacniacz operacyjny jako źródło prądowe). Mozna również zamiast NE555, uzyć przetwornika f/U np. LM2907.
Pozdrawiam
PS Gdyby ten "całkiem dobry bajer" był w powszechnym użyciu i ludzie zrozumieliby na czym polega ekonomiczno/ekologiczna jazda, to być może nie musiałbym wąchać wieczorem, wychodząc z pracy, tak potwornego smogu, jaki wisi nad moim miastem.
Dla bardziej agresywnych "ciężkonogowców", proponowałbym sygnalizator akustyczny np. na scalaczku ISDxxxxx, z którego miły kobiecy głos

informowałby uprzejmie: "nadmierne spalanie" i dalej słychać charkterystyczny brzęk monet (jak w utowrze "Money" PinkFloyd"), co najlepiej chyba przemawia do wyobraźni ludzkiej.