Witam przedświątecznie!
Od razu uprzedzam, że spędziłem kilka(naście?) godzin używając gugla i szukajki.
Otóż chcę zbudować układ, który mógłby płynnie(rozjaśnia i wygasza) przełączać cztery żarówki 12V/0,2A. Jest to w szopce bożonarodzeniowej. Prosiłbym o jakieś rady, wskazówki itp. rzeczy. Nie chcę się bawić w mikroprocesory. Najlepszym - moim zdaniem - sposobem byłoby oparcie się o PWM, ale nie wiem, jak dalej to ruszyć.
Czym dysponuję:
-garścią scalaków 555
-workiem scalaków CD4017
-układem LM358
-wiadrem tranzystorów bipolarnych (głównie małej mocy)
-drobnicą
-i całą resztą
Jeżeli byłoby to niewykonalne, to chciałbym w/w żaróweczki przełączać w sposób całkowicie losowy, tak, aby migotały z różną częstotliwością i w różnej ilości.
Pozdrawiam.
Od razu uprzedzam, że spędziłem kilka(naście?) godzin używając gugla i szukajki.
Otóż chcę zbudować układ, który mógłby płynnie(rozjaśnia i wygasza) przełączać cztery żarówki 12V/0,2A. Jest to w szopce bożonarodzeniowej. Prosiłbym o jakieś rady, wskazówki itp. rzeczy. Nie chcę się bawić w mikroprocesory. Najlepszym - moim zdaniem - sposobem byłoby oparcie się o PWM, ale nie wiem, jak dalej to ruszyć.
Czym dysponuję:
-garścią scalaków 555
-workiem scalaków CD4017
-układem LM358
-wiadrem tranzystorów bipolarnych (głównie małej mocy)
-drobnicą
-i całą resztą
Jeżeli byłoby to niewykonalne, to chciałbym w/w żaróweczki przełączać w sposób całkowicie losowy, tak, aby migotały z różną częstotliwością i w różnej ilości.
Pozdrawiam.
Konto firmowe: