Przekopałem pół auta.Nie ma tam immo ale znalazłem w sterowniku silnika ingerencję jakiegoś wynalazcy.do procesora w sterowniku był przyklejony jakiś tranzystor ,jedna ze ścieżek od procka była przecięta a do niej podłączony tranzystor którego jedno z wyjść bylo również podłączone z autoalarmem który ktoś montowany był w Holandfii.Ponieważ bylo to strasznie kaszaniasto podłączone wyrzuciłem to wszystko i podłączylem instalację i ścieżki w sterowniku 'fabrycznie'. Nie wiem czy na to że auto nie odpala nie ma wpływu wymiana pierwszego wtrysku[tego z kabelkiem]. mechanik założył wtrysk używany [niesprawdzony]. Auto przed wymianą wtrysku odpalało tylko wtryskiwacz miał urwaną końcówkę od przelewu.Dzisiaj zauważyłem jeszcze że sztukowane są przewody przy złączu do pompy wtryskowej,jutro muszę przeglądnąć wiązkę silnikową ,jak to nie pomoże to chyba będę musiał skorzystać z podłączeni do sprzętu diagnostycznego w serwisie mercedesa.tylko oni w jeleniej górze mają taką możliwość.Niestety mój klient już się niecierpliwi.