czesc,
mam wyjety z laptopa dysk 2,5' w kieszeni na usb, 20gb, model jak w temacie. kiedys mi upadl i uszkodzilo sie kilka plikow, dzialal, ale czasem, jak cos na niego skopiowalem (uzywam go do przenoszenia danych) nie dalo sie potem tego skopiowac juz na inny dysk (wincmd np. sie wieszal, dopoki nie odpielo sie dysku). stwierdzilem wiec, ze go sformatuje, to moze problem zniknie... dobra, daruje sobie historie; w kazdym razie w koncu przeskanowalem program hddscanem, wiekszosc dysku byla w porzadku, ale pod koniec znalazl kilka tysiecy badow.. no i teraz dysk mi stuka, a po podlaczeniu go przez usb windows go nie wykrywa... da sie jeszcze go jakos uratowac? czuje sie oszukany przez ten program
, bo wczesniej z dysku dalo sie jeszcze korzystac, a teraz w ogole nie dziala... prosze o pomoc.
edit: postukal pare minut, przestal stukac, ale chyba umarl juz zupelnie. chociaz, jak go podlaczam, to wydaje taki dzwiek, jakby startowal, ale nie 'mieli'
edit: no i znowu edit (mam nadzieje, ze to nie wbrew regulaminowi
) windows go wykryl, ale teraz boje sie z nim cokolwiek zrobic...
edit: no dobra, sprobuje go wyzerowac i remapowac i zglosze sie z rezultatem..
edit: przy zerowaniu victoria pod windows w pewnym momencie dysk zaczal brzydko skrobac i pukac i wywalac same bady, odlaczylem go, no i teraz caly czas wydaje dziwne dzwieki i windows go nie widzi... ale nie trace nadziei
mam wyjety z laptopa dysk 2,5' w kieszeni na usb, 20gb, model jak w temacie. kiedys mi upadl i uszkodzilo sie kilka plikow, dzialal, ale czasem, jak cos na niego skopiowalem (uzywam go do przenoszenia danych) nie dalo sie potem tego skopiowac juz na inny dysk (wincmd np. sie wieszal, dopoki nie odpielo sie dysku). stwierdzilem wiec, ze go sformatuje, to moze problem zniknie... dobra, daruje sobie historie; w kazdym razie w koncu przeskanowalem program hddscanem, wiekszosc dysku byla w porzadku, ale pod koniec znalazl kilka tysiecy badow.. no i teraz dysk mi stuka, a po podlaczeniu go przez usb windows go nie wykrywa... da sie jeszcze go jakos uratowac? czuje sie oszukany przez ten program
edit: postukal pare minut, przestal stukac, ale chyba umarl juz zupelnie. chociaz, jak go podlaczam, to wydaje taki dzwiek, jakby startowal, ale nie 'mieli'
edit: no i znowu edit (mam nadzieje, ze to nie wbrew regulaminowi
edit: no dobra, sprobuje go wyzerowac i remapowac i zglosze sie z rezultatem..
edit: przy zerowaniu victoria pod windows w pewnym momencie dysk zaczal brzydko skrobac i pukac i wywalac same bady, odlaczylem go, no i teraz caly czas wydaje dziwne dzwieki i windows go nie widzi... ale nie trace nadziei