Witam,
wzagra napisał: Kolego Quarz: oczywiście, jak zwykle niestety

, ma Kolega rację - ....
aż boję się zapytać kiedy jej tu nie miałem...
wzagra napisał: [ ... ]
(..a z dowodem i uzasadnieniem chętnie bym się zapoznał na warunkach ustalonych przez Kolegę

)
To przecież proste, wiosna idzie, więc można wyjść w plener...

...miejsce i termin ustalimy kanałami dyplomatycznymi... ja przygotuję
Ognisko, a Kolega (na dobry początek) przywiezie
Jaśkową Krowę...
Wtedy ja wyjmę i pokażę...
corpus delicti w postaci zwłok...

... ładowarki, co to była od zawsze włączona do sieci energetycznej.
Cytat: Panie, od pół roku miałem ją (ładowarkę) zawsze do gniazdka (sieci) włączoną, aż tu wczoraj podłączam do ładowania komórę i nie działa...
To słowa właściela owej zepsutej ładowarki, a przypomniałem sobie wtedy, iż zapoprzedniej nocy duło strasznie, a że do rozdzielni W.N. (220kV/110kV i dalej 30kV/0,4kV) mamy obaj na "rzut beretem" to wszystko było dla mnie oczywiste...
To rozebrać będzie trzeba, by zobaczyć co jest... - mówię - On; jak trzeba, to trzeba...
Rozkleiłem, z niemałym mozołem, sklejoną obudowę (co za niemądry pomysł by to kleić) a tam w środku czarno od łuku elektrycznego, jaki przeszedł sobie pomiędzy wyprowadzeniami transformatorka, natomiast scalaczek przetworniczki co nieco odparował...
On - panie i co teraz? Ja - ano trza kupić nową, On - ale komóra mi się zupełnie rozładowała... Ja - za godzinę będziesz miał Pan ją naładowaną...
Odlutowałem przewód zasilania z pasowną wtyczką do Jego komórki podłączyłem do podręcznego zasilacza i ustawiłem na nim parametry ograniczenia odczytane z obudowy tamtej, a potem podłączyłem... po piętnastu minutach mówię: to może Pan już wprowadzić PIN... jak to zrobił, to przez dłuższy czas odbierał nieodebrane połączenia, a ładowanie przedłużało się...
Pozdrawiam
P.S. Tak se myślę, iż za ten OffTopic to Mod wywali to do Kosza, ale chyba nie będzie takim zasadniczym, jak tamten
TAM...