Witam. Mam problem z monitorem BenQ FP91GP. Po około roku użytkowania na monitorze w lewym dolnym rogu (nie do końca w rogu ale prawie) pojawiła się czarna plama z kolorowymi "artefaktami" na jej brzegach. Wymiary tej plamy są dość spore jakieś 5-6cm szerokości i 2-3cm wysokości, kształt dość nieregularny ale przypomina półkole. Do tego z góry ekranu po prawej stronie mam 1-2 dłuższe lub krótsze , w zależności od "humoru" monitora paski błędnie wyświetlanych pikseli (szerokości 1 piksel).
Ponieważ na monitor obowiązuje gwarancja 36 miesięcy, odesłałem go do serwisu. Po czym monitor wrócił nienaprawiony.. z adnotacją o uszkodzeniu mechanicznym i odmowie naprawy. Dzwoniłem już 2 razy do serwisu, dzisiaj udało mi się porozmawiać z dyrektorem ale sprawa na razie stanęła na tym, że czekam na zdjęcia, jak się domyślam z wewnątrz monitora i będziemy jeszcze rozmawiać. Od tego Pana dostałem informację, że matryca jest rozlana. Teraz moje pytanie, jak ja mogę udowodnić (i czy w ogóle muszę cokolwiek udowadniać), że jeżeli takie uszkodzenie wystąpiło to nie z mojej winy? Bo jest po prostu niemożliwe, żeby coś się stało z tym monitorem w domu, stał sobie na biurku i pewnego dnia po włączeniu wystąpił taki problem.. Nie ma u mnie małych dzieci itp. a sam korzystam jeszcze z 2 innych monitorów LCD i wiem jak się z nimi obchodzić, dbam o sprzęt. Monitor nie był też nigdy transportowany, oprócz transportu ze sklepu do domu po jego zakupie. Przyczyną musi być jakaś wada, którą monitor miał jeszcze zanim stanął u mnie w domu. Ponad 900zł, które na niego wydałem to dla mnie niemałe pieniądze. Co robić?
Pozdr.
Proszę przeczytać regulamin forum, szczególnie pkt. 11 i poprawić temat postu!
Proszę o korzystanie z przycisku "Pisownia" przed wysłaniem postu. Błędy ortograficzne nie będą tolerowane, regulamin pkt. 15!
20:06 14.3.2008
Nie kasować wpisów moderacyjnych!
[_P_]
Ponieważ na monitor obowiązuje gwarancja 36 miesięcy, odesłałem go do serwisu. Po czym monitor wrócił nienaprawiony.. z adnotacją o uszkodzeniu mechanicznym i odmowie naprawy. Dzwoniłem już 2 razy do serwisu, dzisiaj udało mi się porozmawiać z dyrektorem ale sprawa na razie stanęła na tym, że czekam na zdjęcia, jak się domyślam z wewnątrz monitora i będziemy jeszcze rozmawiać. Od tego Pana dostałem informację, że matryca jest rozlana. Teraz moje pytanie, jak ja mogę udowodnić (i czy w ogóle muszę cokolwiek udowadniać), że jeżeli takie uszkodzenie wystąpiło to nie z mojej winy? Bo jest po prostu niemożliwe, żeby coś się stało z tym monitorem w domu, stał sobie na biurku i pewnego dnia po włączeniu wystąpił taki problem.. Nie ma u mnie małych dzieci itp. a sam korzystam jeszcze z 2 innych monitorów LCD i wiem jak się z nimi obchodzić, dbam o sprzęt. Monitor nie był też nigdy transportowany, oprócz transportu ze sklepu do domu po jego zakupie. Przyczyną musi być jakaś wada, którą monitor miał jeszcze zanim stanął u mnie w domu. Ponad 900zł, które na niego wydałem to dla mnie niemałe pieniądze. Co robić?
Pozdr.
Proszę przeczytać regulamin forum, szczególnie pkt. 11 i poprawić temat postu!
Proszę o korzystanie z przycisku "Pisownia" przed wysłaniem postu. Błędy ortograficzne nie będą tolerowane, regulamin pkt. 15!
20:06 14.3.2008
Nie kasować wpisów moderacyjnych!
[_P_]