Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Projektor ASK C20 wyłącza się

16 Mar 2008 21:11 1989 6
  • Poziom 14  
    Witam,

    Mam dziwny problem z projektorem ASK C20. Jak załapie to chodzi bez problemu, a na drugi dzień nie chce się włączyć. Czasami się włączy a za moment wyłaczy i po zawodach. Po wyłączeniu woóle nie świeci dioda obok przycisku do załączenia. Wyjmę sznur sieciowy i za chwilę ta dioda wchodzi ? Normalnie cuda się z tym dzieją ?
    Czy ktoś da mi jakąś radę co z tym zrobić ?

    Żarówka jest napewno okay. Ma przeświecone bardzo mało godzin.

    pzdr Rysiek
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 11  
    Sprawdź zimne luty na zasilaczu i elektrolity. Wymień wszystkie w gałęzi zasilacz i na 100% będzie chodzić. Dodatkowo sprawdź ile godzin świeciła żarówka (powinno być w menu).
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 14  
    Też o tym myślałem. Żarówka jest mało wyeksploatowana - kilkaset godzin. Jak projektor wstanie to bardzo ładnie świeci. Wczoraj dwa filmy pooglądałem bez problemu. Jak to postoi tydzień pewnie znowu będzie dziczył. Ale z tymi lutami i elektrolitami masz dobry pomysł.

    pzdr Rysiek
  • Poziom 10  
    Witam wiem , że stary temat ale mam taki sam problem w Asku nie może zaskoczyć ale jak już załapie to działa non stop lampa świeci bardzo dobrze.

    Przypominam koledze, że na tym Forum obowiązują zasady poprawnej pisowni: zdanie zaczynamy dużą literą, kończymy kropką, są też inne znaki przestankowe. Proszę poprawić w obu postach. [bogred]
  • Poziom 14  
    U mnie wystarczyło "przelecieć" wszystkie luty.

    pzdr RysiekJ
  • Poziom 10  
    W zasilaczu czy gdzieś jeszcze przeglądałeś , u mnie muszę kilka - kilkanaście razy włożyć kabel zasilania i zaskakuje po dłuższym leżeniu szybciej albo od razu
  • Poziom 14  
    Nie bawiłem się w analizy, tylko przeleciałem wszystkie grubsze luty, zaczynajac od zasilania, bo tu widzę problem. Najprawdopodobniej "grube" prądy spustoszyły luty. To nie sa zimne luty od strzenia czy uderzenia. To raczej efekt oddziaływania prądów o wysokim natężeniu ew. wysokiej częstotliwości.
    Jak spojrzysz na luty przez porządne szkło powiększające widać na lutach martwe "koronki". Dogrzewaj to ostrożnie, najlepiej gorącym powietrzem. Przetop je i tyle.Czasami musiałem dodawać świeżej cyny z kalafonią.