Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCIM Europe 2019
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nietypowe konfiguracje układowe zasilaczy ATX i AT.

atom1477 20 Mar 2008 13:12 3399 5
  • #1 20 Mar 2008 13:12
    atom1477
    Poziom 43  

    Witam.
    Mam kilka wątpliwości co do budowy zasilaczy AT i ATX. Potrzebuję zbudować dość nietypowy zasilacz dużej mocy. A mam kilka spalonych zasilaczy AT i ATX i chcę je do tego wykorzystać.
    Tylko że nie chciałbym po prostu bezmyślnie dostosować te zasilacze do swoich potrzeb, tylko trochę je zmodyfikować (czyt. uprościć) a nie rozumiem kilku rzeczy.

    Nietypowe konfiguracje układowe zasilaczy ATX i AT.

    1. Po co dodatkowy odczep w jednym z uzwojeń transformatora T3? (zaznaczyłem to małym czerwonym kółkiem).
    Czy ma on coś wspólnego z uruchamianiem przetwornicy w momencie gdy układ TL494 jeszcze nie ma napięcia zasilania? Jeżeli tak to dlaczego ten odczep występuje też w zasilaczach ATX które zawierają przetwornicę Stand-By?
    No i jeżeli to o to chodzi to czy ten odczep nie przeszkadza za bardzo podczas normalnej pracy?

    2. To w zielonym kółku. Rezystor 1k5 i dioda 1N4148. Jest tak prawie w każdym zasilaczu. Przy zasilaniu 12V nie popłynie tamtędy prąd większy niż jakieś 7mA, a i to dopiero przy zwarciu. Weźmy że przez transformator popłynie jakieś 6mA przy 10V. Czyli po stronie wtórnej nawet jak napięcie będzie niższe, powiedzmy 10 razy czyli 1V,to prąd 10 razy większy czyli tylko 60mA. I jak tak mały prąd ma wysterować tranzystory mocy? Z datasheetów tranzystorów wynika że one mają wzmocnienie jakieś 10…20 razy, a trzeba zachować pewien zapas żeby zagwarantować wejście w stan nasycenia. Jak zasilacz ma mieć moc jakieś 200W to potrzeba prądu kolektorów jakieś 1A najbidniej. No to prąd bazy ze 100mA. No to trochę brakuje prądu. Jak to jest? Nie bać się i zastawić tak jak jest?
    3. To w różowym kółku. Rezystor R8 (no i ten na dole – R12). Czasami są a czasami ich nie ma. To do rozruchu przetwornicy?
    4. To w niebieskim kółku. To wiem do czego ale się dziwię że chińczycy to wstawiali. Przecież TL494 i jego zamienniki spokojnie same dadzą rade wysterować transformator. Więc po co jeszcze te bufory? Dodam że czasami (ale rzadko) ich nie ma.

    I to wszystko. Czekam na wypowiedzi fachowców ;).

    PS1. Ten schemat który wstawiłem to schemat jakiegoś Codegena. Ale inne wersje i w ogóle zasilacze innych firm wyglądają podobnie.

    PS2. Ja chcę budować przetwornicę dająca napiecia 30V/1,5A i 200V/0,5A. I musi być ona maksymalnie prosta (bez przetwornicy Stand-By, ze stabilizacją tylko napięcia 30V) Wiem że trzeba przewinąć transformator ale dla mnie to nie problem.

    0 5
  • #2 20 Mar 2008 16:28
    Typek2
    Poziom 11  

    Dodatkowe uzwojenie transformatora T3 ma dwie funkcje:
    - Przyspiesza przełączanie głównych tranzystorów
    - Realizacja zabezpieczenia nadprądowego
    Rosnący prąd w uzwojeniu pierwotnym T4 powoduje zwiększanie się spadku napięcia na dodatkowym uzwojeniu T3. To napięcie przenosi sie na drugą stronę transformatora i przez D7 i R6 daje info o prądzie wyjściowym zasilacza. Jednak w tym przypadku punkt za diodą i rezystorem jest chyba zasilaniem wiec jest to tylko zasilanie transformatora T3... :|

    0
  • Pomocny post
    #3 20 Mar 2008 19:27
    Ptolek
    Poziom 36  

    1. Dodatkowe uzwojenie transformatora sterującego to coś w rodzaju dodatniego sprzężenia zwrotnego. W czasie kiedy któryś z tranzystorów mocy się otwiera, prąd przepływający przez to uzwojenie dodatkowo zasila transformator sterujący, i wspomniany tranzystor otwiera się jeszcze bardziej. W zasilaczach AT takie dodatnie sprzężenie zwrotne umożliwia wzbudzenie się przetwornicy w początkowej fazie pracy, zanim kontroler zacznie pracować. Odczep nie przeszkadza w normalnej pracy, występuje tylko pewien problem, ale o tym dalej.
    2. Przeprowadzałem podobne obliczenia, i doszedłem do wniosku, że dodatkowe, wspomagające uzwojenie w transformatorze sterującym to jedyne słuszne rozwiązanie w przypadku bipolarnych tranzystorów mocy.
    3. Te rezystory widziałem tylko w zasilaczach AT, czyli samostartujących. Bo taka jest ich rola.
    4. Poza tym, że zewnętrzne tranzystory mają chyba trochę lepsze parametry impulsowe niż wbudowane w kontroler, chodzi o odwrócenie fazy sygnału sterującego. Bez tych tranzystorów (przeważnie 2SC945), w czasie czasu martwego, kiedy żaden z tranzystorów mocy nie powinien przewodzić, uzwojenie pierwotne transformatora sterującego pozostałoby odłączone. No dobrze, skoro odłączone, to przecież tranzystory mocy nie byłyby wysterowane i powinny się wyłączyć. Tylko że tutaj miesza ten dodatkowy zwój (a przeważnie 2 zwoje) wspomagający załączanie tranzystorów mocy. Dzięki niemu, a raczej przez niego, nie będzie czasu martwego. Ale gdy użyjemy dodatkowych tranzystorów sterujących transformatorem, w czasie czasu martwego obydwa zostają włączone. Co za tym idzie skrajne końce uzwojenia pierwotnego transformatora sterującego zostają zwarte do masy, dodatkowe uzwojenie wspomagające nie ma nic do gadania :) i tranzystory mocy zostają wyłączone na czas martwy.

    Powtarzam tylko to, czego dowiedziałem się tu na forum od innych. Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi, to chętnie przeczytam. Np. do tej pory nie wiem, dlaczego transformator sterujący jest zasilany przez rezystor 1k5 i diodę, a nie po prostu podłączony do +Vcc.

    0
  • Pomocny post
    #4 20 Mar 2008 20:26
    lechoo
    Poziom 39  

    W zasilaczach AT/ATX jest zastosowane tzw. sterowanie proporcjonalne tranzystorów kluczujących (ang. transformer-coupled proportional base drive), gdzie do zainicjowania prądu bazy wystarczy niewielka jego początkowa wartość. Jest to opisane w rozdziale 3.7.1 książki M. Brown-a - Power Supply Cookbook, który zamieszczam w załączniku - schemat na rysunku 3-34b.
    Takie sterowanie (prąd bazy jest proporcjonalny do prądu kolektora) ma tą dodatkową zaletę, że tranzystor nie wchodzi w stan głębokiego nasycenia, dzięki czemu czas jego wyłączania zostaje znacznie skrócony.

    0
  • #5 21 Mar 2008 14:41
    atom1477
    Poziom 43  

    Wielkie dzięki!

    Chyba już zrozumiałem. Bo czułem że to coś ze wzbudzaniem tylko zmyliło mnie to że tylko jeden tranzystor ma takie uzwojenie. Ale już rozumiem. Ale prąd i tak popłynie przez to uzwojenie no i tak wyindukuje napięcie także w uzwojeniu drugiego tranzystora.
    No i nie zauważyłem że te dodatkowe tranzystory odwracają fazę sygnału. Bo ja dokładnie się nad tym zastanawiałem żeby czegoś nie przeoczyć no i przeoczyłem. To bardzo proste jest no i ja jak zwykle musiałem mieć z tym problem.
    Ja chciałem to wszystko wywalić bo dziwnie to dla mnie wyglądało. Ale skoro już (prawie) rozumiem jak to działa to chyba to zostawię, no szczególnie że moja przetwornica musi sama startować. No to najwyżej się pobawię w różne wersje obwodów sterujących tranzystorami i zobaczę jak każda działa w realu.

    Wesołych Świąt!

    PS. A ten rezystor 1k5 to na moje oko ograniczenie prądu. On wyznacza prąd baz sterowanych tranzystorów.
    A dioda 1N4148 to może jakieś zabezpiecznie. Tylko po co skoro są i tak dwie diody przy kolektorach tranzystorów sterujących.

    0
  • #6 23 Mar 2008 09:27
    gregxp
    Poziom 20  

    Co do rezystora to mniej-więcej tak jak napisałeś z tym że przy większym obciążeniu napięcie na na tym odczepie transformatora, do którego jest podłączony, w czasie włączenia tranzystorów mocy jest wyższe od napięcia zasilania sterownika (zależność tego napięcia od obciążenia w niektórych zasilaczach jest wykorzystana do zabezpieczenia przeciążeniowego) i dzięki diodzie prąd płynie przez ten rezystor praktycznie tylko w czasie martwym żeby nie _zmniejszać_ prądu baz. Dla małych obciążeń ta dioda nie ma znaczenia.

    0
  Szukaj w 5mln produktów