logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Nietypowe konfiguracje układowe zasilaczy ATX i AT.

20 Mar 2008 13:12 3954 5
REKLAMA
  • #1 4931399
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #2 4932221
    Typek2
    Poziom 13  
    Posty: 39
    Pomógł: 2
    Ocena: 7
    Dodatkowe uzwojenie transformatora T3 ma dwie funkcje:
    - Przyspiesza przełączanie głównych tranzystorów
    - Realizacja zabezpieczenia nadprądowego
    Rosnący prąd w uzwojeniu pierwotnym T4 powoduje zwiększanie się spadku napięcia na dodatkowym uzwojeniu T3. To napięcie przenosi sie na drugą stronę transformatora i przez D7 i R6 daje info o prądzie wyjściowym zasilacza. Jednak w tym przypadku punkt za diodą i rezystorem jest chyba zasilaniem wiec jest to tylko zasilanie transformatora T3... :|
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 4932971
    Ptolek
    Poziom 36  
    Posty: 3224
    Pomógł: 318
    Ocena: 270
    1. Dodatkowe uzwojenie transformatora sterującego to coś w rodzaju dodatniego sprzężenia zwrotnego. W czasie kiedy któryś z tranzystorów mocy się otwiera, prąd przepływający przez to uzwojenie dodatkowo zasila transformator sterujący, i wspomniany tranzystor otwiera się jeszcze bardziej. W zasilaczach AT takie dodatnie sprzężenie zwrotne umożliwia wzbudzenie się przetwornicy w początkowej fazie pracy, zanim kontroler zacznie pracować. Odczep nie przeszkadza w normalnej pracy, występuje tylko pewien problem, ale o tym dalej.
    2. Przeprowadzałem podobne obliczenia, i doszedłem do wniosku, że dodatkowe, wspomagające uzwojenie w transformatorze sterującym to jedyne słuszne rozwiązanie w przypadku bipolarnych tranzystorów mocy.
    3. Te rezystory widziałem tylko w zasilaczach AT, czyli samostartujących. Bo taka jest ich rola.
    4. Poza tym, że zewnętrzne tranzystory mają chyba trochę lepsze parametry impulsowe niż wbudowane w kontroler, chodzi o odwrócenie fazy sygnału sterującego. Bez tych tranzystorów (przeważnie 2SC945), w czasie czasu martwego, kiedy żaden z tranzystorów mocy nie powinien przewodzić, uzwojenie pierwotne transformatora sterującego pozostałoby odłączone. No dobrze, skoro odłączone, to przecież tranzystory mocy nie byłyby wysterowane i powinny się wyłączyć. Tylko że tutaj miesza ten dodatkowy zwój (a przeważnie 2 zwoje) wspomagający załączanie tranzystorów mocy. Dzięki niemu, a raczej przez niego, nie będzie czasu martwego. Ale gdy użyjemy dodatkowych tranzystorów sterujących transformatorem, w czasie czasu martwego obydwa zostają włączone. Co za tym idzie skrajne końce uzwojenia pierwotnego transformatora sterującego zostają zwarte do masy, dodatkowe uzwojenie wspomagające nie ma nic do gadania :) i tranzystory mocy zostają wyłączone na czas martwy.

    Powtarzam tylko to, czego dowiedziałem się tu na forum od innych. Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi, to chętnie przeczytam. Np. do tej pory nie wiem, dlaczego transformator sterujący jest zasilany przez rezystor 1k5 i diodę, a nie po prostu podłączony do +Vcc.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 4933212
    lechoo
    Poziom 39  
    Posty: 5161
    Pomógł: 377
    Ocena: 545
    W zasilaczach AT/ATX jest zastosowane tzw. sterowanie proporcjonalne tranzystorów kluczujących (ang. transformer-coupled proportional base drive), gdzie do zainicjowania prądu bazy wystarczy niewielka jego początkowa wartość. Jest to opisane w rozdziale 3.7.1 książki M. Brown-a - Power Supply Cookbook, który zamieszczam w załączniku - schemat na rysunku 3-34b.
    Takie sterowanie (prąd bazy jest proporcjonalny do prądu kolektora) ma tą dodatkową zaletę, że tranzystor nie wchodzi w stan głębokiego nasycenia, dzięki czemu czas jego wyłączania zostaje znacznie skrócony.
    Załączniki:
    • rozdz 3.7.1.pdf (86 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • REKLAMA
  • #5 4936185
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #6 4943564
    gregxp
    Poziom 20  
    Posty: 238
    Pomógł: 37
    Ocena: 6
    Co do rezystora to mniej-więcej tak jak napisałeś z tym że przy większym obciążeniu napięcie na na tym odczepie transformatora, do którego jest podłączony, w czasie włączenia tranzystorów mocy jest wyższe od napięcia zasilania sterownika (zależność tego napięcia od obciążenia w niektórych zasilaczach jest wykorzystana do zabezpieczenia przeciążeniowego) i dzięki diodzie prąd płynie przez ten rezystor praktycznie tylko w czasie martwym żeby nie _zmniejszać_ prądu baz. Dla małych obciążeń ta dioda nie ma znaczenia.
REKLAMA