Witam. Bawiłem się trochę w budowę własnej obudowy do wzmacniacza od Zodiaka DSS 402. Calkiem fajnie mi szło do czasu jak postawiłem do pionowo i prawdopodobnie obudowa złączyła dwa radiatory i była zwara. Przestał grać mi jeden głosnik, rozkręciłem obudowe i byl przepalony jeden bezpiecznik (zaznaczony na zdjęciu). Zastąpiłem go kabelkiem, podłączyłem i głosnik gra, tylko mocno charczy i dźwięk jest słaby. Podczas przepalenia zaczęło coś śmierdzieć spaloną elektroniką ale nie wiem czy to nie śmierdział ten bezpiecznik. Mógłby mi ktos powiedziec co zjarałem i co należy wymienić żeby grało tak jak dawniej? Dodam, że drugi głosnik (lewy) gra bardzo dobrze.

