AMD Duron DHD1800DLV1C chodził normalnie na częstotliwości taktowania 1,7Ghz. zostawiłem kompa na dosłownie 5 minut, potem wracam no i tak jakby sie zawiesił, poruszam myszką i nawet kursor nie działa. No więc reset i już od tej pory komp nie startuje, ale wentylator na procesorze włącza się normalnie. Nie ma na procesorze śladów spalenia, jedyne to kawałek taśmy termo przewodzącej odłamał się. Wie ktoś o co chodzi??