logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Trochę inne podejście do wszechświata.

cinekk 01 Maj 2008 18:31 8042 87
REKLAMA
  • #1 5095711
    cinekk
    GSM Product Supporter
    Posty: 1512
    Pomógł: 170
    Ocena: 10
    Natknąłem się wczoraj na taki oto filmik: http://video.google.pl/videoplay?docid=4709040975433652394&hl=pl

    Dosyć długi ale wart obejrzenia bo przedstawia nowy dosyć ciekawy punkt widzenia, oto jego opis:

    Czy aby na pewno znamy prawdę o otaczającym nas wszechświecie? Model wszechświata uznawany przez główny nurt naukowy zakłada, że wszechświat formowany jest przez pierwotną siłę - GRAWITACJĘ. Okazuje się jednak, iż istnieje model o wiele lepiej wyjaśniający zjawiska, które obserwujemy. "Wielki wybuch", "rozszerzający się wszechświat", "czarne dziury", "ciemna materia", "ciemna energia" - to zjawiska zmyślone, by wyjaśnić anomalie niepasujące do "oficjalnego" grawitacyjnego modelu. To nie grawitacja jest spoiwem trzymającym ten świat do kupy. Istnieje siła miliardy razy mocniejsza od niej. Siłą tą jest PRĄD ELEKTRYCZNY oraz tworzone przezeń pole elektromagnetyczne. Według modelu elektrycznego gwiazdy nie są piekłem nuklearnej fuzji, a jedynie transformatorami energii - prądu elektrycznego, który przepływa przez wszechświat niewyobrażalnie wielkimi strumieniami. Elektryczny model w łatwy sposób pozwala wyjaśnić nie tylko zjawiska astronomiczne i działanie wszechświata, ale także mity i wizerunki bóstw sprzed tysięcy lat. Wtedy to nasi praprzodkowie widzieli na niebie plazmowe zjawiska dziś już nieobecne... Dlaczego model elektryczny nie został dotychczas uznany przez oficjalną naukę i nie naucza się go w szkołach?

    --------------------------------------------------
    Ogólnie sam na fizyce kosmosu znam się tyle co ze szkoły i z discovery... ale jakoś pojęcie wszechświata opisanego prądem elektrycznym i polem elektromagnetycznym łącznie z opisem słońca bardziej mi pasuje od 'grawitacji' i nuklearnych fuzji, bo przyglądając się modelowi jaki serwuje się dzisiaj to faktycznie wiele rzeczy jest pomijanych lub poprostu tłumaczonych na odczepnego "tak jest bo jest".

    Zapraszam do komentowania, lecz proszę obejrzeć najpierw cały film a nie pierwsze 10minut.
  • REKLAMA
  • #2 5096004
    xml2000
    Poziom 17  
    Posty: 298
    Pomógł: 9
    Ocena: 20
    Ciekawe i to bardzo tylko szkoda że nie potwierdzone ale znając życie to i tak wszystko będzie uczone po staremu przez najbliższe 20 lat . Dopiero może po takim czasie nasze dzieci przestaną się uczyć teorii z ktorej nawet Einstein nie byl do końca zadowolony . :)
  • REKLAMA
  • #3 5096679
    wikingc1
    Poziom 18  
    Posty: 350
    Pomógł: 18
    Ocena: 14
    Witam.
    Bardzo ciekawy film. Ta teoria wyjaśnia wiele ale pewnie za kilkadziesiąt lat zostanie odkryte coś nowego tak że nie wiadomo jak to jest naprawdę i prawdopodobnie sie szybko nie dowiemy. Oglądając ten film uświadomiłem sobie jedną sprawę jak bardzo złożony jest wszechświat jak wielka jest to machina ( galaktyki i ogólnie cały wszechświat) a składa się z tak małych elementów jak atomy a nawet elektrony neutrony itd. :D .
    Jeszcze raz polecam obejrzenie tego filmu.
    Pozdrawiam.
  • #4 5096953
    Michal19881
    Użytkownik obserwowany
    Posty: 1015
    Pomógł: 57
    Ocena: 62
    Obejrzałem cały film i wg mnie dużo w nim prawdy.
  • #5 5097037
    henrykS
    Poziom 20  
    Posty: 432
    Pomógł: 16
    Ocena: 163
    Wszechświat to także to, co mamy na Ziemi. Jak myślicie, skąd
    taka doskonała organizacja wszelkich zjawisk świata stworzeń
    żywych i przyrody nieożywionej ? I podstawowe pytanie : co było
    pierwsze: fizyka i chemia ze wszystkimi zasadami czy po prostu
    właściwości materii zostały przyswojone przez przyrodę- także tę
    żywą ?
    Pomyślcie tylko: gdzieś tam w głębi Ziemi kręci się z zawrotną
    szybkością metaliczne jądro, które nas chroni przed zabójczym promieniowaniem kosmicznym. Obroty tego jądra tak są dobrane, że gdyby tylko trochę zwolniło, życie na Ziemi uległoby zniszczeniu. A niebagatelny wpływ Księżyca ? A istnienie atmosfery z jej potężnym mechanizmem ruchu ?
    A woda z głębi Ziemi, która wydostaje się ciągle, bo Ziemia ciągle
    traci bezpowrotnie potężne jej ilosci, które po prostu uciekają w kosmos ?
    I gdyby nie to uzupełnianie z zapasów wulkanicznych, to wody szybko
    by zabrakło ? A wreszcie sam fakt życia, wymiany materii pomiędzy
    organizmami, ze wszystkimi finezjami rozmaitych związków chemicznych
    i ich funkcjami ? Niepojęte, tak jak nieskończoność czasu i przestrzeni.
    Wiem, to trochę inny temat, ale także ważny.
    Zastanawialiście się, jak rośliny, które przecież nie mają oczu, potrafią
    odwzorować kolorami i czasami też i kształtem np. owady, żeby
    przywabić je do zapylenia ? I skąd się wzięły wzory na
    skrzydłach motyli np. rysunek dużych strasznych oczu ?
  • #6 5097125
    Lechu_AF1
    Poziom 15  
    Posty: 204
    Ocena: 29
    Obejżałem cały film - ogólnie troche teoria jest niespójna. Nie można porównywać grawitacji z napięciem, czy różnicą potencjałów bo to są zupełnie inne żeczy. Jak wiadomo Wszechświat dąży do równowagi - składa się ze skończonej ilości materii i skończonej ilości energii. Ponadto oba te składniki nie mogą zniknąć ani się pojawić, są, były i będą. Prąd elektryczny nie "trwa" tylko jest już skutkiem w momencie gdy wykonamy prace nad układem.
    Prąd elektryczny mozna porównać do sprężyny a ładowanie baterii/akumulatora itp. do rozciągania sprężyny. Prąd pojawia się dlatego że układ chce wrócić do poprzedniego stanu energetycznego. Wyrównać nierównowage którą spowodowaliśmy "napinając sprężynę".

    Ktoś kto to wymyślił (jacyś nawiedzeni amerykanie znowu :| ) po prostu nigdy w życiu nie miał w ręku podręcznika z fizyki. Fakt jest taki ze ludzie podważają zasady które zostały odkryte przez ludzi 10 razy inteligentniejszych od nich i które po prostu są niezmienne. Nie twierdze że kiedyś postrzeganie świata się nie zmieni i pewne zasady nie zostaną przeformuowane i przedstawione w inny sposób. Ale bedzie to raczej nadbudowanie tych starych zasad (wymyślonych np. przez podważanego, co modne, Einsteina) i rozwijanie ich koncepcji a nie jakaś rewolucja.

    Ja sadze że po prostu takie tanie pseudo-naukowe sensacje są teraz w modzie, tak samo jak Strefa Nie Do Wiary.
    Niestety fizykę i matematykę nie każdy może, a przede wszystkim nie każdy CHCE zrozumieć więc potem takie zabobony są.
  • REKLAMA
  • #7 5097146
    cinekk
    GSM Product Supporter
    Posty: 1512
    Pomógł: 170
    Ocena: 10
    Po głębszej analizie także dochodzę do wniosku że dużo bajek w tym filmiku jest, jednakże warto zawsze spojrzeć na różne pomysły, myślę że i tak małą część swojej prawdy to ma. Ale nie ma co mówić o podważaniu grawitacji i innych temu podobnych już sprawdzonych twierdzeń, bardziej chodzi o to że z zasad elektrycznego wszechświata można trochę dołożyć ale pod warunkiem że faktycznie potrafią to dobrze udowodnić.

    Niestety druga strona medalu dużo lania wody, niby proste udowodnienie ale nie widać tam żadnych przykładów, do tego bajka o komecie hmm z tym nakłamali w rzeczywistości NASA posiada zdjęcia komety gdzie są widoczne pyły i lód który zostawia po sobie kometa... chociaż tutaj jako szarego człowieka mnie dziwi skąd nagle bierze się w próżni tarcie powodujące zostawianie przez kometę ogona w postaci tych śmieci, w próżni istnieje tarcie (tak tylko pytam jako ten co Fizyki wcale rozumieć nie musi ale jednocześnie coś o niej wiedzieć chce ;) ) ?

    Film to też odwieczna walka poglądowa, co jest istotą świata materia czy energia :)

    Ogólnie teraz to jednak jestem na to za a nawet przeciw tzn. udowadniając na porządnych przykładach (których raczej brak bo jakby były to by ładnie pasowały w filmie) to co powiedzieli można to przyjąć ale bez tego, to jedynie fajnie się to ogląda ;)
  • #8 5097207
    Jacek79
    Poziom 37  
    Posty: 3794
    Pomógł: 233
    Ocena: 1132
    Film dla typowego amerykanina, bezmózgiego zjadacza chipsów i chesseburgerów, o takiej elokwencji, że zapytany co jest bliżej jego ukochanego i podobno najlepszego kraju-księżyc czy europa, bez wahania stwierdzi, że księzyc, bo przeciez go widać, a europy nie.
  • #9 5097390
    Dar.El
    Poziom 41  
    Posty: 5450
    Pomógł: 750
    Ocena: 888
    Witam
    Nie udało mi się obejrzeć do końca, szkoda czasu. Takiej ilości bzdur już dawno nie widziałem!. Film dla Amerykanów, połowa z nich jest kreacjonistami :!: .
  • REKLAMA
  • #10 5097578
    Bogdanor
    Poziom 27  
    Posty: 833
    Pomógł: 78
    Ocena: 32
    Odebrałem to również jako naukowy "bełkot" i nie dałem rady obejrzeć do końca... Nikt z zwyczajnych ludzi nie zrozumie o co "chozi" , uważam że nie jest to przystępny materiał. A rzeczy jakie porusza wymagają baaardzo sporej wiedzy.Nie zauważyłem "kreacjonizmu" ale to przez to że nie obejrzałem do końca. Zresztą "kreacjonizm" to tak szeroka definicja.., i wcale nie musi sie odnosić do sił sprawczych typu "Bóg", no i po tym sam bełkocze.
  • #11 5097699
    cinekk
    GSM Product Supporter
    Posty: 1512
    Pomógł: 170
    Ocena: 10
    Dla mnie jedynie ten film nabrał realizmu dopiero po tym jak zaczęli opisywać całą sytuację z kometami jak to niby przebadali udowodnili jedynie to trzymało dobrze całość do kupy i pozwalało dla mnie jako szarego człowieka uwierzyć w resztę (zapewne dlatego poruszyli to dopiero na końcu) ;), jednakże po przegoglowaniu wyszło na to że opis komet w filmie to całkowite kłamstwo, ułożone pod resztę materiału.
  • #12 5099480
    Z111
    Poziom 17  
    Posty: 310
    Pomógł: 1
    Ocena: 3
    Modelem kreacjonistów jest model Wielkiego Wybuchu (zaakceptowany przez Watykan):
    cudowny początek, my oczywiście jesteśmy w centrum (wszystko się oddala, a my stoimy i widzimy to przez teleskopy), świat jest skończony, i ograniczony w czasie i przestrzeni, itd.

    To dokładna kopia zapisów z Biblii (no, może trochę debilowato interpretowana, bo przez przygłupów szkolonych na zabawce Einsteina).
    Dualizm falowo-kwantowy, albo czasu i przestrzeni, ducha i ciała, trzy w jednym, itp. itd. - dokładnie ta sama melodia.

    Model elektrycznego świata (Electric Universe) powstał w oparciu o prace H. Alfvena - speca od fizyki plazmy, o której wyznawcy relatywizmu nie mają zielonego pojęcia.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Hannes_Alfv%C3%A9n

    Teraz studenci nie potrafią nawet obliczyć siły pomiędzy dwoma ładunkami w ruchu - twierdzą, że w tym przypadku nie działają zasady dynamiki Newtona!
    Akcja jest różna od reakcji, bo jeden elektron stoi względem siebie, więc nie działa polem magnetycznym na tego drugiego, a tamten drugi nie stoi, więc wytwarza pole magnetyczne i ten pierwszy to czuje!
    Teraz zamieniamy elektrony rolami i musi być symetria, czyli mamy sprzeczność, ale według tej największej gównianej teorii wszech czasów jest zupełnie inaczej - tam zmienia się geometria jakiegoś matematycznego tworu - czasoprzestrzeni, i ona ma wpływ na materię, hehe!


    Film jest za słabo zrobiony, i nie przebije tych arcyatrakcyjnych bajer dla dzieciaków z modelu standardowego:
    tajemnicza ciemna materia, kosmologiczna energia rozrywająca krawędzie Wszechświata (których przecież nie ma), czarne dziury o masie miliardów Słońc, połykające światło, materia neutronowa o gęstości miliardów ton na cm3...
    i setek bajecznych paradoksów, o których można całymi latami rozprawiać i nic z tego nie wynika.

    Czwarty wymiar: w = ct, zatem co jest tym czwartym wymiarem: c, czy t?
  • #13 5099736
    henrykS
    Poziom 20  
    Posty: 432
    Pomógł: 16
    Ocena: 163
    Nie było żadnego Wielkiego Wybuchu, żadnej Osobliwości, czyli
    Wszechświata zawartego w punkcie o prawie zerowych rozmiarach.
    Czy fakt, że Wszechświat się rozszerza, to dowód na to, że
    istniał kiedyś w jednym punkcie ? Jak dla mnie - to żaden dowód.
    A reliktowe promieniowanie tła ? No i co z tego, że kosmos
    promieniuje szczątkowo ? Czy miliardy gwiazd nie mają prawa
    promieniować ? Czy trzeba z tego tworzyć teorię Big Bangu ?

    Nie ma czarnych dziur, to rzeczywiście bajki dla grzecznych dzieci.
    To słynne ugięcie światła gwiazd tłumaczone grawitacją może być
    zwyczajnym zjawiskiem optycznym, ze światłem dzieją się różne
    takie rzeczy także na Ziemi.

    Co było ? Ba...gdybym wiedział, dostałbym pewnie jakiegoś Nobla.
    A swoją drogą, co jest za tymi krawędziami Wszechświata ?
    Nieskończoność ? Co to jest nieskończoność ? Czy przypadkiem
    nie jesteśmy w sytuacji mrówek, które nigdy nie zrozumieją
    wysokiej katedry ?
  • #14 5105748
    chudy788
    Poziom 15  
    Posty: 146
    Pomógł: 8
    Ocena: 6
    No właśnie wszechświat nie ma początku ani końca, a jednak się rozszerza to znaczy że poza nim coś jest bo nie jest ograniczony czymś z zewnątrz a to oznacza że jest w czymś co jest za wszechświatem a to oznacza że tamto się kurczy :D
  • #15 5106226
    mariusz.s
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 893
    Pomógł: 73
    Ocena: 79
    wszedzie sa psudonaukowcy,którzy znajda coś co będzie pasowało do ich teorii,w samej biblii też można znaleźć opis wybuchu bomby jądrowej,czy opis startu i lądowania statku powietrznego,sama teoria liczb mówi ze wszytko można podporządkować pod coś konkretnego co sami wymyślimy tak samo jest i tu,ale z drugiej strony to nic nie jest wykluczone,bo jeśli czegoś nie widzimy , czy nie rozumiemy nie znaczy ze to nie istnieje czy tez musimy to wykluczyć
  • #16 5107772
    Fyszo
    Poziom 37  
    Posty: 3987
    Pomógł: 223
    Ocena: 115
    W filozofii króluje przekonanie że świat jest niezbadalny - wszystko za sprawą niejakiego I. Kanta.
    W rzeczywistości (z naukowego punktu) ani elektryczność nie jest siłą rządzącą ani grawitacja. Wszelkie umysły z mechaniki kwantowej, kosmologii kwantowej itd. próbują zapisać jednym równaniem wszystkie oddziaływania w przyrodzie. Maxwellowi udało się opisać (ujednolicić) magnetym i elektryczność w jedno równanie elektromagnetyzmu. Od tamtej pory każdy próbuje iść w jego ślady. Próbował tego również Albert Einstein i do końca próbował wpisać do równania na 'wszechświat' - grawitację (1950), niestety zdziwaczał na starość z tego powodu, zupełnie tak samo jak I. Newton który mimo wielu zasług w fizyce i mechanice postanowił szukać 'rozwiązania przez zabobony alchemii. Inny szukacz 'rozwiązania' (S. Hawking) ma postępującą chorobę, że samodzielnie nie może mówić. Coś w tym musi być. Na szczęście lub nieszczęście pech spotyka tylko geniuszy bo inni badacze jakoś sobie radzą (właściwie nie radzą) z rozwiązaniem równania 'wszechświata' - (patrz 'model standartowy'). Jednak od paru lat pojawia się światełko w tunelu fizyki teoretycznej i 'teorii wszystkiego' bo oto uznanie zuskuje sobie teoria strun, która może być zmianą sposobu postrzegania wszechświata. Hawking uważał że ludzkie poznanie jest ograniczone, bo obserwuje się świat który jest 'dopasowany' do takiej obserwacji. Gdyby ludzie byli rybami ich percepcja byłaby całkowicie inna i inna wydawałaby się fizyka (mimo niezaprzeczalnej uniwersalności). Być może teoria strun jest takim 'innym punktem widzenia' - a porównać to można do płaszczyzny 2D której dodajemy jeszcze wysokość - w teorii strun punkt (2D) jest struną(3D).
  • #17 5121547
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49106
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Pola magnetyczne (nie elektryczne: są zobojętniane przez przepływ prądu) odgrywają w niektórych zjawiskach
    w Kosmosie sporą rolę: ciągną się ze strumieniami naładowanych cząstek, chociażby wiatrem słonecznym.

    Co więcej, to one potrafią wyrywać czarnym dziurom cząstki, które prawie były przez nie połknięte, wyrzucając
    je jako "jety" wytryskujące wzdłuż osi obrotu dysku akrecyjnego wokół czarnej dziury, i dostarczając przez to
    takich ilości energii, które potrafią w istotny sposób wpływać na zachowanie całych gromad galaktyk.

    Ale mamy jeszcze coś innego: ciemną materię, którą "widać" jedynie po przyciąganiu grawitacyjnym.

    Wpływ samych pól elektrycznych czy magnetycznych - jeśli się gdzieś przejawia - jest stosunkowo łatwy
    do wykrycia - pola te zaburzają widmo promieniowania wysyłanego przez atomy, rozszczepiając linie
    widma, i w ten sposób zostawiają czytelne ślady swojego działania - wystarczą proste pomiary...

    Ten film udało mi się obejrzeć tylko w małych fragmentach - o tej porze działa nasennie, bo nudny. ;)
  • #18 5122797
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    I wlasnie dlatego , ze pojawila sie ciemna materia to mozna ja czesciowo wyjasnic przy pomocy teorii strun , oczywiscie sympatyzuje z Hawkingiem w jego teoriach , co do poprzednich postow ,ze geniuszom najczesciej przytrafia sie dziwactwo lub kalectwo to moze jest dokladnie odwrotnie , nie maja np. powodzenia u kobiet i nie traca czasu na rzeczy absorbujace 99% ludzi w 99%.
    Wg teorii Hawkinga Wszechswiat powstal z niczego - rozumiane jako brak materii i to mozna wyjasnic nagromadzeniem energii w drgajacych rezonatorach jakimi sa struny czasoprzestrzenne , pewno mocno drgajacy rezonator wazy wiecej niz w stanie spoczynku , zreszta energie mozna magazynowac niekoniecznie w rezonatorze , niezlym akumulatorem jest wlasciwie kazdy ruch np po okregu , kolo zamachowe powinno w momencie wirowania wazyc wiecej.
  • #19 5123214
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49106
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Co do teorii strun, to mój znajomy profesor wskazał, że mimo swojego piękna ma ona dość poważną wadę:
    mianowicie nie przewiduje się żadnego doświadczenia, które mogłoby pokazać, że ta teoria jest fałszywa.

    To się nazywa: teoria niefalsyfikowalna; i według zasad filozofii nauki, jakie kiedyś przyjmowano, oznacza to
    tyle, że taka teoria nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - bo gdyby miała, to jej prawdziwość zależałaby
    od tego, czy rzeczywistość jest taka, jak mówi teoria, czy nie - a tymczasem nic tu nie zależy.

    Może dla wyjaśnienia przykład: twierdzenie, że w arytmetyce liczb całkowitych 2+2=4 jest prawdziwe, i to
    nie zależy w żaden sposób od fizycznej rzeczywistości, np. od tego, jakie mamy przyśpieszenie ziemskie,
    jaki ładunek ma elektron, czy ile jest cząsteczek w molu gazu; i nie opisuje ono nic fizycznego.

    Zachowanie energii nie musiało obowiązywać przy powstawaniu Wszechświata: spodziewamy się, że ono
    obowiązuje między stanem początkowym, a końcowym - a dla Wszechświata nie było początkowego, bo
    dopóki nie powstał, nie było nic - nawet czas zaczął się razem ze Wszechświatem. Zasady zachowania
    wynikają z twierdzenia Noether - w tym zachowanie energii z tego, że czas wciąż biegnie tak samo.
  • #20 5123628
    ZGG
    Poziom 27  
    Posty: 1016
    Pomógł: 35
    Ocena: 171
    Poczytajcie sobie książki Robrta Monroja[Monroe]Podróże poza ciałem -dalekie podróże, i najdalsza podróż. A potem wolnosć i miłość poza ciałem. Darek Szuger. Oraz kosmiczne podróże Rozalind Macnajd. A także pismo NEXSUS. To zmienicie radykalnie poglądy na swiat ,i nato czym nas karmią. Od dziecka.
  • #21 5123720
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    czyli jak teoria jest bezbledna to poki nie ma lepszych pomyslow moze byc prawdziwa , co do dowodow profesora to nie moge sie zgodzic nie mozna wykazac bezblednosci trzeba by wtedy zalozyc ,ze samemu jest sie bezblednym - oczywiscie w tym zakresie, czy ktos tak swiadomie i odpowiedzialnie moze to stwierdzic?
  • #23 5124719
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    "Co do teorii strun, to mój znajomy profesor wskazał, że mimo swojego piękna ma ona dość poważną wadę:
    mianowicie nie przewiduje się żadnego doświadczenia, które mogłoby pokazać, że ta teoria jest fałszywa.

    To się nazywa: teoria niefalsyfikowalna; i według zasad filozofii nauki, jakie kiedyś przyjmowano, oznacza to
    tyle, że taka teoria nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - bo gdyby miała, to jej prawdziwość zależałaby
    od tego, czy rzeczywistość jest taka, jak mówi teoria, czy nie - a tymczasem nic tu nie zależy.
    "
    cho dzilo mi o komentarz do tej wypowiedzi , mnie teoria strun w zasadzie przekonuje i wyjasnia efekt powstawania grawitacji a to jest mierzalne i w zgodzie z OTW , jak mamy grawitacje to mamy caly materialny Wszechswiat.
    Wiec Twoj znajomy profesor nie ma racji twierdzac ,ze wada teorii strun jest jej niesprawdzalnosc - przeciez elektronow tez nie widac a nikt nie zaprzecza ich istnieniu.
  • #24 5124858
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49106
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    To "więc" na początku ostatniej linii wygląda, jakby było jakieś wynikanie z poprzedniego zdania - a nie widzę, jak
    z niego miałoby wynikać, że ten profesor nie ma racji. Według jakich reguł rozumowania wyciągasz taki wniosek?

    Co do elektronów - wyznaczono ich ładunek, masę, spin; gdyby się okazało, że teraz nie daje się znaleźć w materii
    cząstek o takich parametrach, to wypadałoby mieć poważne wątpliwości co do tego, czy elektrony wciąż istnieją.

    A dla teorii strun nic takiego nie ma: jakby się nagle okazało, że grawitacja przyciąga według wzoru Newtona
    na odległości do 100 jednostek astronomicznych, z taką dokładnością, że pomiary nie stwierdzają różnic, przy
    większych słabiej, a przy kilkudziesięciu tysiącach zmienia znak i zaczyna odpychać, po to, by przy na odległość
    paruset tysięcy parseków znów przyciągać - to i teoria Newtona, i OTW powędrowałyby na śmietnik. Teoria strun
    - NIE - wystarczyłoby w niej nieco zmienić wartość paru dowolnych parametrów i wszystko by się zgadzało.

    Tylko na podstawie teorii grawitacji Newtona, czy OTW Einsteina można przewidywać, jak Natura powinien się
    zachować w innych sytuacjach, niż te, dla których już to zbadaliśmy. Być może Natura zachowa się inaczej, wtedy
    będzie wiadomo, że te teorie są błędne. A na podstawie teorii strun niczego nie można przewidywać - zawsze
    są jakieś parametry, których jeszcze nie określono, i zależnie od nich będą różne, sprzeczne przewidywania.

    To trochę jak wróżba dla żołnierza idącego na wojnę - że albo zginie, albo wróci żywy. I nic nie wiadomo. ;)
    (pamiętam z lekcji historii taką opowieść o tego typu wróżbach - że wyrocznia odpowiadała zdaniem, które
    zależnie od tego jak zrobiło się rozbiór gramatyczny, miało dwa wzajemnie wykluczające się znaczenia -
    i niezależnie od tego, co się potem wydarzyło, któreś pasowało - więc wyrocznia miała rację; akurat jak
    wróżono komuś, kto się wybierał na wojnę, to były to zdania "idź, nie zginiesz" i "nie idź, bo zginiesz")
  • #25 5124963
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    Ita mysle ,ze bazujesz na wikipedii lub podobnych informacjach i koncentrujesz sie na formie wypowiedzi nie tresci a chyba nie jestes politykiem :)
    kluczem jest GRAWITACJA jesli to sprobujesz wyjasnic to cala reszta jest wiadoma i mierzalna , to na co chce zwrocic uwage to "czastki" zbudowane z samej energii a zgodnie z OTW jak cos jest w ruchu to wazy wiecej-tak jakby sama energia-sam ruch posiadal mase ale aby to zgromadzic w czastkch elementarnych , ktore niekoniecznie musza sie poruszac
    to mozna wprowadzic supermale rezonatory-struny magazynujace ruch -drgania ale tym czyms co drga jest czasoprzestrzen , to chyba OTW przewiduje zmiane czasoprzestrzeni przy pomocy energii(chociazby podczas szybkiego lotu a to jest mierzalne nawet zegary atomowe dla gps musza to uwzgledniac)tyle ze bardzo wielkiej na skale makro , natomiast w wersji supermalenkiej ta energia bedzie proporcjonalnie mniejsza.
  • #26 5125280
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49106
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Zowu piszesz niejasno - nie mogę odczytać struktury logicznej twojej wypowiedzi.

    Co chcesz rozumieć przez wyjaśnienie grawitacji? Stwierdzenie, że grawitacja powstaje
    z czegoś jeszcze bardziej egzotycznego, czego jeszcze nie znamy? To z kolei będzie
    problem z wyjaśnieniem tego czegoś, i tak bez końca...

    Czy odróżniasz - pojęciowo - zmianę fizycznych właściwości obiektu od zmiany układu
    współrzędnych, bądź jednostek, których używamy, aby je zmierzyć?
  • #27 5126418
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    "Czy odróżniasz - pojęciowo - zmianę fizycznych właściwości obiektu od zmiany układu
    współrzędnych, bądź jednostek, których używamy, aby je zmierzyć?"

    zalozmy ,ze nie rozrozniam to jakbys wykazal te roznice?

    Nie probujesz czytac moich postow ze zrozumieniam.
  • #28 5127579
    Fyszo
    Poziom 37  
    Posty: 3987
    Pomógł: 223
    Ocena: 115
    Czy kolory też opisuje się za pomocą zapachów/dźwięków? Temat o grawitacji, a jeszcze nikt nie napisał o grawitonach. Mimo że nie udało jej się wykryć i zaobserwować, to większość fizyków uważa że to jedyny sposób przekazania oddziaływania grawitacyjnego pomiędzy cząstkami posiadającymi masę. No i pasuje to do modelu standartowego. Problemem są metody pomiaru pól grawitacyjnych (dokładność i odległości pomiarów).
  • #29 5127684
    Z111
    Poziom 17  
    Posty: 310
    Pomógł: 1
    Ocena: 3
    Grawitony musiałyby się poruszać z jakąś skończoną prędkością - maksymalnie z prędkością światła, bo taka jest graniczna prędkość (lokalna).

    Zakładając, że masa jest źródłem tych grawitonów, otrzymamy tu opóźnienie w przenoszeniu sił grawitacji, a takie coś powoduję zjawisko zwane aberracją orbity, czyli planeta spada po spirali do centrum.

    Zatem taki model grawitacji odpada - orbity są dość stabilne.

    Grawitacja jest po prostu efektem wynikającym z otoczenia - czyli masa nie jest tu źródłem energii pola sił.
    Jest nawet przeciwnie: energia materii pochodzi z energii tego pola.

    Model standardowy z tymi bozonami pośredniczącymi jest w ogóle do dupy.
    Kolorowe klocki z napisami '+' albo '-', zrobione z niczego, wisząc w niczym, rzucają w siebie wirtualnymi zabawkami, które wyskakują znikąd - cyrk wariatów...
  • #30 5127783
    Fyszo
    Poziom 37  
    Posty: 3987
    Pomógł: 223
    Ocena: 115
    Jeśli elektron zmienia orbitę (orbital) w atomie, zmienia rozkład pól elektrostatycznych wtedy wypromieniowuje foton który jest cząstką odpowiedzialną za przekazywanie oddziaływań elektromagnetycznych. Ale w stabilnych warunkach atom nie generuje fotonów.
    Więc skąd przypuszczenie że stabilny układ grawitacyjny będzie generował grawitony?

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy alternatywnego modelu wszechświata, który kwestionuje dominującą teorię grawitacyjną i Wielkiego Wybuchu, proponując zamiast tego model elektrycznego wszechświata, gdzie główną rolę odgrywa prąd elektryczny i pole elektromagnetyczne. Uczestnicy omawiają wiarygodność i spójność tej teorii, porównując ją z klasycznymi zasadami fizyki, w tym mechaniką kwantową, teorią względności (STW i OTW), teorią strun oraz zjawiskami takimi jak ciemna materia, ciemna energia, czarne dziury i fale grawitacyjne. Wiele uwag dotyczy problemów z falsyfikowalnością teorii strun, interpretacji efektu Dopplera, zjawiska Sagnaca oraz natury grawitacji i jej nośników (grawitony). Poruszono także kwestie filozoficzne dotyczące poznawalności wszechświata i roli obserwacji w nauce. W dyskusji pojawiają się krytyczne opinie na temat ortodoksyjnych teorii fizycznych, a także refleksje nad ograniczeniami obecnej wiedzy i metod pomiarowych. Wskazano na znaczenie pól magnetycznych w kosmologii oraz na trudności w jednoznacznym wyjaśnieniu zjawisk kosmicznych. Dyskusja zawiera także odniesienia do prac Hannes Alfvena i modelu Electric Universe oraz do eksperymentów potwierdzających lub kwestionujących teorie względności i elektromagnetyzmu.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA