Witajcie. Ze względu na ciągle zapychjący się dysk postanowiłem kupić sobie 1TB twardziela. Mój wybór padł na Samsunga HD103UJ; napęd ten miał dość pochlebne recenzje, no i przyzyczaiłem się do tej firmy - mam kilka dysków Samsunga i nie narzekam. Zakupu dokonałem na Allegro i tu nastąpił zonk, bo (bez wcześniejszej konsultacji) w paczce znalazłem Maxtora STM31000340AS. Sprzedawca napisał mi w mailu, że (cyt.
"dyski miały źle wyważone łozyska więc stukały cały czas co powodowało powstawanie bad sektorów cła partia jaką otzymaliśmy jest to wymiany kilka niestety juz wróciło na reklamację" oraz, że otrzymałem dysk lepszy i droższy, więc powinienem być zadowolony. Mam w związku z tym do znawców prośbę o poradę: czy rzeczywiście Maxtor jest dobry (słyszłem co innego ale po wykupieniu przez Seagate może sie zmieniło) i zostawić go, czy też uprzeć się na Samsunga? Słyszeliście coś o wadliwych łożyskach w tym modelu?