Witam forumowiczów
Niestety na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem laikiem i mam swój mały domowy problemik. Otóż sytuacja wygląda następująco. Na dachu (mieszkam w domu dwupiętrowym plus strych) mam normalną antenę (aluminium) na piętrze mam telewizor do którego poprostu wchodzi zwykły kabel z anteny, do tego telewizora dodatkowo jest podpięty wzmacniacz (taka wtyczka wielkości mydła wpięta w gnizadko energetyczne cienkim kablem dochodzi do miejsca gdzie w telewizorze wchodzi antena - i jakoś tam wzmacnia sygnał). Mam pierwszy i drugi program TVP Polsat i TVN - na tych ostatnich dwóch śnieży lekko, ale nie o to chodzi, być może jest to kwestia ustawienia anteny też - choć kiedyś już ją ustawiałem.
Na dole, na parterze mam jeszcze jeden telewizor, do którego idzie kabel z rozdzielacza, który to jest przy wejściu w pierwszym telewizorze (na piętrze). Poprostu jest taki rozdzielacz sygnału przy wejściu w pierwszym TV i leci on na dół jakieś 5 m do drugiego TV na parterze będącym
. No i własnie tu mam problem, polsatu wogóle nie mam, tvn śniezy i gubi się. I tu moje wiekie pytanie. Co zrobić, żeby, ten drugi TV miał przynajmniej tą jakość co pierwszy ? jakiś wzmacniacz, gdzie kiedy. Proszę o najprostrze i wydajne rozwiązanie.
Ja myślę, być może się mylę bo jak napistałem jestem laikiem, że z tego drugiego TV wypiąć wtyczkę i może tu (przed nim) włożyć jakiś wzmacniacz, a ze wzmiacniacza poprowadzić znowu jakimś półmetrowym kablem do TV (tego drugiego oczywiście)połączenie - można jakoś tak? Wogóle proszę o konstruktywną radę jak taki problem rozwiązać.
Z góry dzieki za przeczytanie mojego przydługiego "opowiadania".
Mam nadzieję że jasno sprawę nakreśliłem.
Niestety na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem laikiem i mam swój mały domowy problemik. Otóż sytuacja wygląda następująco. Na dachu (mieszkam w domu dwupiętrowym plus strych) mam normalną antenę (aluminium) na piętrze mam telewizor do którego poprostu wchodzi zwykły kabel z anteny, do tego telewizora dodatkowo jest podpięty wzmacniacz (taka wtyczka wielkości mydła wpięta w gnizadko energetyczne cienkim kablem dochodzi do miejsca gdzie w telewizorze wchodzi antena - i jakoś tam wzmacnia sygnał). Mam pierwszy i drugi program TVP Polsat i TVN - na tych ostatnich dwóch śnieży lekko, ale nie o to chodzi, być może jest to kwestia ustawienia anteny też - choć kiedyś już ją ustawiałem.
Na dole, na parterze mam jeszcze jeden telewizor, do którego idzie kabel z rozdzielacza, który to jest przy wejściu w pierwszym telewizorze (na piętrze). Poprostu jest taki rozdzielacz sygnału przy wejściu w pierwszym TV i leci on na dół jakieś 5 m do drugiego TV na parterze będącym
Ja myślę, być może się mylę bo jak napistałem jestem laikiem, że z tego drugiego TV wypiąć wtyczkę i może tu (przed nim) włożyć jakiś wzmacniacz, a ze wzmiacniacza poprowadzić znowu jakimś półmetrowym kablem do TV (tego drugiego oczywiście)połączenie - można jakoś tak? Wogóle proszę o konstruktywną radę jak taki problem rozwiązać.
Z góry dzieki za przeczytanie mojego przydługiego "opowiadania".