Tu muszę zainterweniować ! Z podstaw elektrotechniki ... kondensator nie magazynuje "PRĄDU" , odkłada się na nim różnica potencjałów . Najprościej wytłumaczyć to można dodawaniem przez producenta tej tajemniczej żarówki

na kondensatorze bowiem NIE MOZE DOJŚĆ do GWAŁTOWNEGO wzrostu napięcia , jeżeli nie dajemy w szereg elementu OGRANICZAJĄCEGO prąd (wspomniana żarówka czy jakis rezystor) to właśnie wspomniany potencjał próbuje "dolecieć" do wartośći znamionowej (w naszym CA przypadku załóżmy 12 V ) to z zasady jego działania prąd "próbuje" jak najszybciej wyrównać różnicę i w teorii dąży do nieskończoności co często kończy się "upaleniem" bezpieczników ( opcja optymistyczna

) bądź czasem właśnie pesymistycznie USZKODZENIEM kondensatora .
Wszyscy wiemy o co chodzi , niby można wnioskowac , że gromadzi on prąd ale w rzeczywistości to dokładnie odwrotnie gromadzi on napięcie . To tak gwoli jasnośći .
Autora poproszę o zamknięcie tematu jeżeli wszystko zostało wyjaśnione.