Witam.
Mam twardego IBM DTLA-307030, ostatnio zaczęły się na nim sypac bad sektory (potem system itd...), a że gwarancja dobiegała do końca oddałem go serwisu.
Po paru dniach dysk wrócił z serwisu, w którym stwiedzono brak usterki i faktycznie gdy go podłączyłem i formatowałem nie znalazłem żadnych uszkodzeń. Mam tylko obawy, że ta naprawa jest krótkotrwała, gdy go ponownie zaczne intensywnie używać znowu pojawią sie błędy, a że gwarancja prawie się kończy nie będę już go mógł ponownie serwisować.
Mam takie pytanie, w jaki sposób oni pozbyli się tych bad sektorów i czy moje obawy są słuszne???
Pozdrawiam
J.
Mam twardego IBM DTLA-307030, ostatnio zaczęły się na nim sypac bad sektory (potem system itd...), a że gwarancja dobiegała do końca oddałem go serwisu.
Po paru dniach dysk wrócił z serwisu, w którym stwiedzono brak usterki i faktycznie gdy go podłączyłem i formatowałem nie znalazłem żadnych uszkodzeń. Mam tylko obawy, że ta naprawa jest krótkotrwała, gdy go ponownie zaczne intensywnie używać znowu pojawią sie błędy, a że gwarancja prawie się kończy nie będę już go mógł ponownie serwisować.
Mam takie pytanie, w jaki sposób oni pozbyli się tych bad sektorów i czy moje obawy są słuszne???
Pozdrawiam
J.