Witam serdecznie...
Kupiłem dysk twardy IBM z bad sector'ami. Bad sector'y znajdowały się przy końcu dysku, więc postanowiłem je usunąć. Posłużył mi do tego HDD Regenerator, który znalazł i pozbył się ich wszystkich. Jednak przy formatowaniu i skanowaniu dysku Scandisk'iem on dalej widział bad sector'y. Postanowiłem więc użyć programu Wdclear v1.30 do wyzerowania dysku. Miało pomóc, a tylko zaszkodziło. W chwili obecnej Fdisk przy tworzeniu partycji i przy badaniu spójności dysku co chwila zaczyna od nowa ją sprawdzać - i tak w nieskończoność. Natomiast przy zakładaniu partycji pod Windows'em wszystko idzie OK oprócz formatu, który kończy się niepowodzeniem zarówno w Windows'ie (wywala błąd po zakończeniu formatowania) jak i w DOS'ie (wywala błąd zanim zacznie formatowanie). Nie wiem co robić - czy przez to zerowanie popsułem dysk? Proszę o pomoc...
Kupiłem dysk twardy IBM z bad sector'ami. Bad sector'y znajdowały się przy końcu dysku, więc postanowiłem je usunąć. Posłużył mi do tego HDD Regenerator, który znalazł i pozbył się ich wszystkich. Jednak przy formatowaniu i skanowaniu dysku Scandisk'iem on dalej widział bad sector'y. Postanowiłem więc użyć programu Wdclear v1.30 do wyzerowania dysku. Miało pomóc, a tylko zaszkodziło. W chwili obecnej Fdisk przy tworzeniu partycji i przy badaniu spójności dysku co chwila zaczyna od nowa ją sprawdzać - i tak w nieskończoność. Natomiast przy zakładaniu partycji pod Windows'em wszystko idzie OK oprócz formatu, który kończy się niepowodzeniem zarówno w Windows'ie (wywala błąd po zakończeniu formatowania) jak i w DOS'ie (wywala błąd zanim zacznie formatowanie). Nie wiem co robić - czy przez to zerowanie popsułem dysk? Proszę o pomoc...