Witam,
Coś mi się wydaje że mam rozkalibrowany oscyloskop DT 5200. Ale po kolei.
Po podpięciu do wbudowanego kalibratora (1V 1kHz) wszytko wydaje się być ok. ale do czasu.
Wystarczy wsadzić sądy do gniazdka (220V) a okazuje się że z nastawami 10 na V/cm i przełącznikiem na sądzie na 10x sinusioda ma 6.5 kratki wysokości, a więc wskazuje na 650V (o ile wszytko dobrze rozumiem;-).
Mierzymy więc napięcie kalibratora (czerwony kabel miernika do bolca, czarny np. do masy z wejścia BNC) i mam 0.53V. Wygląda więc że oscyloskop jest skalibrowany pod kalibrator;-) A że kalibrator jest nie bardzo...
Mam instrukcje do oscyloskopu, jednak kalibracja to większa para kaloszy i zastanawiam się czy się za to brać. Oscyloskop ew. mogę sprzedać, ale trochę go szkoda, bo poza rozkalibrowaniem jest raczej ok - lampa w bardzo dobrym stanie, nawet obudowa nienaganna;-) A więcej niż jakieś 20 MHz mi nei potrzeba (i tak w ramach hobby i odstresowania po pracy interesuje mnie głównie retro audio, a więc wzmacniacze lampowe;-)
Może znajdzie się tu ktoś kto poradzi jak łatwo doprowadzić ten oscyloskop do porządku we własnym zakresie?
Pozdrawiam,
Marcin
Coś mi się wydaje że mam rozkalibrowany oscyloskop DT 5200. Ale po kolei.
Po podpięciu do wbudowanego kalibratora (1V 1kHz) wszytko wydaje się być ok. ale do czasu.
Wystarczy wsadzić sądy do gniazdka (220V) a okazuje się że z nastawami 10 na V/cm i przełącznikiem na sądzie na 10x sinusioda ma 6.5 kratki wysokości, a więc wskazuje na 650V (o ile wszytko dobrze rozumiem;-).
Mierzymy więc napięcie kalibratora (czerwony kabel miernika do bolca, czarny np. do masy z wejścia BNC) i mam 0.53V. Wygląda więc że oscyloskop jest skalibrowany pod kalibrator;-) A że kalibrator jest nie bardzo...
Mam instrukcje do oscyloskopu, jednak kalibracja to większa para kaloszy i zastanawiam się czy się za to brać. Oscyloskop ew. mogę sprzedać, ale trochę go szkoda, bo poza rozkalibrowaniem jest raczej ok - lampa w bardzo dobrym stanie, nawet obudowa nienaganna;-) A więcej niż jakieś 20 MHz mi nei potrzeba (i tak w ramach hobby i odstresowania po pracy interesuje mnie głównie retro audio, a więc wzmacniacze lampowe;-)
Może znajdzie się tu ktoś kto poradzi jak łatwo doprowadzić ten oscyloskop do porządku we własnym zakresie?
Pozdrawiam,
Marcin