Znajomemu podłaczyłem radio do samochodu.Wszystko grało ładnie i pięknie.
Ale kumpel stwierdził że nie ma świateł przednich,dodam iż nie miał ich także przed podłączeniem radia.Po podłączeniu radia kumpel wstawił bezpiecznik w miejsce spalonego i światła przednie wróciły.
Niestety po włączeniu świateł przednich z radia poleciał dym.Okazało się że po włączaniu świateł z wstawionym bezpiecznikiem po których wróciły światła "ginęła" masa zasilania ale dlaczego poszedł dym to nie mam pojecia skoro zasilanie ginęło.
Mniejsza z tym.
Po rozebraniu radia ukazała się że spalona jest ścieżka masy,po zmostkowaniu jej podłączyłem radio ponownie.Wyświetlacz odpalił od razu jednak z głośników nie leciało nic.
Przetwornica HA 13164A okazała się sprawna,napięcia na końcówce mocy również były ale dalej działal tylko wyświetlacz a z głośnikówe nie leciało nic.
Wziąłem radio do domu.podłączyłem pod zasilacz-odpaliło od razu ale również cisza.Zaczęłem mierzyć napięcia i po jakimś czasie radio zdechło kompletnie.Nie wiem czy zrobiłem jakieś zwarcie ale nawet nie podświetla się przycisk PWR,gdzie jeszcze przed chwilką działał.
Napięcie na panelu jest takie że w dwóch punktach względem masy mam 5,6V.Czy ktoś zna pomysł na reanimacje radia.Stawiam na końcówkę która zjarała się na 99% tylko czy po czasie mogłoby to spowodować zdechnięcie panelu jeśli przed paroma chwilami działał?
Ale kumpel stwierdził że nie ma świateł przednich,dodam iż nie miał ich także przed podłączeniem radia.Po podłączeniu radia kumpel wstawił bezpiecznik w miejsce spalonego i światła przednie wróciły.
Niestety po włączeniu świateł przednich z radia poleciał dym.Okazało się że po włączaniu świateł z wstawionym bezpiecznikiem po których wróciły światła "ginęła" masa zasilania ale dlaczego poszedł dym to nie mam pojecia skoro zasilanie ginęło.
Mniejsza z tym.
Po rozebraniu radia ukazała się że spalona jest ścieżka masy,po zmostkowaniu jej podłączyłem radio ponownie.Wyświetlacz odpalił od razu jednak z głośników nie leciało nic.
Przetwornica HA 13164A okazała się sprawna,napięcia na końcówce mocy również były ale dalej działal tylko wyświetlacz a z głośnikówe nie leciało nic.
Wziąłem radio do domu.podłączyłem pod zasilacz-odpaliło od razu ale również cisza.Zaczęłem mierzyć napięcia i po jakimś czasie radio zdechło kompletnie.Nie wiem czy zrobiłem jakieś zwarcie ale nawet nie podświetla się przycisk PWR,gdzie jeszcze przed chwilką działał.
Napięcie na panelu jest takie że w dwóch punktach względem masy mam 5,6V.Czy ktoś zna pomysł na reanimacje radia.Stawiam na końcówkę która zjarała się na 99% tylko czy po czasie mogłoby to spowodować zdechnięcie panelu jeśli przed paroma chwilami działał?
Moderowany przez Tomek Włodarczyk:
Zmieniłem tytuł z: "Panasonic CQ c1001N-dziwny problem,panel,końcówka." Reg. p. 11