Witam. Zrobiłem regulator obrotów do silnika prądu stałego 450W, który będzie użyty do elektrycznego roweru i mam problem z grzaniem się MOSFETów. Generatorem o zmiennym wypełnieniu jest układ 555, który steruje dziesięcioma IRF1405. Sterowanie odbywa się za pośrednictwem driverów TC427. Gdzieś wyczytałem, że sam 555 nie dałby rady wysterować na raz tylu MOSFETów. Układ sterujący jest zasilany z 15V natomiast silnik i tranzystory z 50V (4 akumulatory żelowe). Dodatkowo są wpięte dwa transile 56V miedzy dren i źródło. Na razie sprawdzałem silnik bez obciążenia i regulacja działa poprawnie. Jednak tranzystory nie grzeją się w krańcowych położeniach, a w środkowych po pewnym czasie pracy na luzie zaczynają się robić ciełe. Gdy złapię za oś żeby trochę obciążyć silnik szybko robią się gorące. Podejrzewam, że po założeniu do roweru gdzie obciążenia będą dużo większe po prostu mogą się spalić. Z tego co wiem grzanie się MOSFETów jest głownie spowodowane niepełnym otwarciem lub za wolnym pełnym otwarciem gdy są sterowane impulsowo. Myślałem że drivery, które przecież są do tego przeznaczone, rozwiążą sprawę. Poniżej załączam schemat układu. Bardzo proszę o pomoc.

