Temat był kilka razy poruszany na forum, jednak nie ma na to pytanie jasnej odpowiedzi. Mam problem niemal dokładnie taki, jak tu:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic645012.html
Wszystko (MISO, MOSI, SCK, RESET, masa i zasilanie) połączone prawidłowo. Kwarc 12MHz z kondensatorkami 33pF w odległości ok. 1cm od procka. Nóżka 31 podpięta do +5V. Odczyt sygnatury czasem (rzadko) kończy się powodzeniem (przypadkowo niekiedy wyskakuje włączony pierwszy LockBit). Kasowanie i zapis flash nie odbywa się (przy kasowaniu - komunikat, że mikrokontroler nie odpowiada, a przy próbie zapisu błąd weryfikacji w początkowych adresach). Spróbowałem z dwoma innymi procesorkami i to samo. Jakaś komunikacja z mikroprocesorem istnieje, ale odczyty są przypadkowe
Sygnaturę odczytuje dobrze powiedzmy 1 na 5 razy, w pozostałych przypadkach wyświetla "unknown device" i dziwne wartości. Przy próbie zapisu staje na pierwszym adresie. Dodam, że używam m.in. ISPprog i ustawiam wszystko prawidłowo (pinologia "STK200/300 Evaluation Board" 100% sprawdzone ze schematem). Zresztą przy innych ustawieniach całkowity brak łączności
W czym tkwi problem? Powinienem sobie odpuścić stosowanie STK200 przy tych procesorach?
Z AVRami dawał sobie radę ...
Proszę o pomoc
Pozdrawiam
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic645012.html
Wszystko (MISO, MOSI, SCK, RESET, masa i zasilanie) połączone prawidłowo. Kwarc 12MHz z kondensatorkami 33pF w odległości ok. 1cm od procka. Nóżka 31 podpięta do +5V. Odczyt sygnatury czasem (rzadko) kończy się powodzeniem (przypadkowo niekiedy wyskakuje włączony pierwszy LockBit). Kasowanie i zapis flash nie odbywa się (przy kasowaniu - komunikat, że mikrokontroler nie odpowiada, a przy próbie zapisu błąd weryfikacji w początkowych adresach). Spróbowałem z dwoma innymi procesorkami i to samo. Jakaś komunikacja z mikroprocesorem istnieje, ale odczyty są przypadkowe
Z AVRami dawał sobie radę ...
Proszę o pomoc
Pozdrawiam