Witam!
Wdałem się ostatnio w dyskusję pomiędzy szefem a elektrykiem w firmie w której pracuję. Dyskusja dotyczyła problemów związanych z rozdzielnią, mianowicie grzejących sie przewodów zasilania, przed (35mm2) i za licznikowych (16mm2) i zaniżonym napięciem zasilania z transformatora energetyki do firmy (216V zamiast 230V). Elektryk stwierdził, ze trzeba przełączyć na transformatorze napięcie na 230V i 400V, bo do tej pory pracujemy na starym zasilaniu (220V i 380V) i to rozwiąże problem grzejących sie kabli bo wzrośnie napięcie a spadnie prąd płynący w przewodach... Moim zdaniem wraz ze wzrostem napięcia wzrośnie tez prąd płynący w przewodach, bo po pierwsze urządzenia pracują poniżej napięcia znamionowego, po drugie rezystancja urządzeń jest stała i prąd jaki w nich płynie zależy od przyłożonego napięcia. Elektryk znowusz mówi, ze w urządzeniach to moc jest stała i niższe napięcie zasilania powoduje większy prąd. Dla porównania podał przykład urządzeń pracujących w Ameryce, 110V i prąd dwukrotnie większy, fakt prąd dwukrotnie większy, ale urządzenia inne, mniejsza rezystancja przede wszystkim. Energetyka przełączyła dzisiaj na transformatorze napięcie na 230 i 400, ale obawiam sie, ze przewody w tej sytuacji będą się grzały jeszcze bardziej. Kto ma w tej sytuacji rację? Z góry dziekuję za odpowiedź.
Wdałem się ostatnio w dyskusję pomiędzy szefem a elektrykiem w firmie w której pracuję. Dyskusja dotyczyła problemów związanych z rozdzielnią, mianowicie grzejących sie przewodów zasilania, przed (35mm2) i za licznikowych (16mm2) i zaniżonym napięciem zasilania z transformatora energetyki do firmy (216V zamiast 230V). Elektryk stwierdził, ze trzeba przełączyć na transformatorze napięcie na 230V i 400V, bo do tej pory pracujemy na starym zasilaniu (220V i 380V) i to rozwiąże problem grzejących sie kabli bo wzrośnie napięcie a spadnie prąd płynący w przewodach... Moim zdaniem wraz ze wzrostem napięcia wzrośnie tez prąd płynący w przewodach, bo po pierwsze urządzenia pracują poniżej napięcia znamionowego, po drugie rezystancja urządzeń jest stała i prąd jaki w nich płynie zależy od przyłożonego napięcia. Elektryk znowusz mówi, ze w urządzeniach to moc jest stała i niższe napięcie zasilania powoduje większy prąd. Dla porównania podał przykład urządzeń pracujących w Ameryce, 110V i prąd dwukrotnie większy, fakt prąd dwukrotnie większy, ale urządzenia inne, mniejsza rezystancja przede wszystkim. Energetyka przełączyła dzisiaj na transformatorze napięcie na 230 i 400, ale obawiam sie, ze przewody w tej sytuacji będą się grzały jeszcze bardziej. Kto ma w tej sytuacji rację? Z góry dziekuję za odpowiedź.