Te auto to jest wariactwo elektroniczne , czujnik ok. , był na tzw teletransmisji , sprawdzali w prawo w lewo , wszystko niby ok ale nie do końca . Dwa razy nie dało sie zgasić świateł mijania , a czujnik oleju raz na ruski rok wariuje , zapaliły sie lampki opcji których brak ( ABS , ŚWIECE - diesel czy co ?? ) . Ale to podobno od radia . Moim zdaniem beznadzieja tkwi w prockach Motoroli i całej magistrali szeregowej . Kicha
Na takie bolączki pomaga odpięcie akumulatora na parę minut i jest jakis czas ok. Jednym słowem kupe kasy za padlinę elektroniczną .