Witam wszystkich,
Dzisiaj chlapnął nam w trakcie prania na programator soczek Gerbera (taki gęściejszy niż woda, choć z wodą rozcieńczony i chyba dlatego spłynął głębiej). Niestety zabrakło nam refleksu i przytomności umysłu żeby zaraz pralkę wyłączyć. Po pewnym czasie pokazał się błąd E90 i pralka nie chce się już w ogóle włączyć. Serdecznie proszę o poradę w następujących kwestiach:
Czy to ma szanse minąć samo po wyschnięciu?
Czy konieczna jest wizyta serwisu?
Czy wystarczy czyszczenie, czy konieczna będzie wymiana jakichś części?
Jak ta naprawa może być kosztowna?
Z pozdrowieniami,
R.
Dzisiaj chlapnął nam w trakcie prania na programator soczek Gerbera (taki gęściejszy niż woda, choć z wodą rozcieńczony i chyba dlatego spłynął głębiej). Niestety zabrakło nam refleksu i przytomności umysłu żeby zaraz pralkę wyłączyć. Po pewnym czasie pokazał się błąd E90 i pralka nie chce się już w ogóle włączyć. Serdecznie proszę o poradę w następujących kwestiach:
Czy to ma szanse minąć samo po wyschnięciu?
Czy konieczna jest wizyta serwisu?
Czy wystarczy czyszczenie, czy konieczna będzie wymiana jakichś części?
Jak ta naprawa może być kosztowna?
Z pozdrowieniami,
R.