Witam.
Trafiła mi się pralka którejś ręki z błędem E90.
Trochę zastanawiał mnie fakt, że od czasu załączenia cokolwiek pojawiało się dopiero po około minucie. Wyskakiwał błąd E90, żadnej reakcji. Próbując wejść w tryb serwisowy spowodowałem, że już nic się nie pokazuje - całkowicie martwa.
Więc zabrałem się do oglądania elektroniki. I oto co znalazłem:
Podobno kilku oglądało tą pralkę i nic nie zauważyli.
To płytka wyświetlacza. Widać, że coś ją zalało (na pewno nie sama woda) i zaczęła się elektroliza, są białe naloty, w niektórych miejscach pod mikrostykiem jest zielono i jakby w niektórych miejscach okopcenia.
Rozumiem, że ta płytka nadaje się do wymiany. Tylko mam pytanie jak jest szansa, że główny moduł jest nadal sprawny? Czy po wymianie płytki wyświetlacza, także trzeba ją programować w trybie serwisowym?
Trafiła mi się pralka którejś ręki z błędem E90.
Trochę zastanawiał mnie fakt, że od czasu załączenia cokolwiek pojawiało się dopiero po około minucie. Wyskakiwał błąd E90, żadnej reakcji. Próbując wejść w tryb serwisowy spowodowałem, że już nic się nie pokazuje - całkowicie martwa.
Więc zabrałem się do oglądania elektroniki. I oto co znalazłem:
Podobno kilku oglądało tą pralkę i nic nie zauważyli.
To płytka wyświetlacza. Widać, że coś ją zalało (na pewno nie sama woda) i zaczęła się elektroliza, są białe naloty, w niektórych miejscach pod mikrostykiem jest zielono i jakby w niektórych miejscach okopcenia.
Rozumiem, że ta płytka nadaje się do wymiany. Tylko mam pytanie jak jest szansa, że główny moduł jest nadal sprawny? Czy po wymianie płytki wyświetlacza, także trzeba ją programować w trybie serwisowym?