Witam !
Dzisiaj zmienialem gniazdko, na takie żeby miało bolec... Niestety w bloku mam instalacje dwużyłową czyli kabelek niebieski (zero) i brązowy (faza)
Więc chciałem wyzerować bolec czyli podłączyć kabel niebieski do bolca.
Problem w tym ze tych kabli przy gniazdku mam 4, dwa są brązowe i dwa niebieskie, (doszedłem do wniosku że jeden niebieski podłącze do bolca a drugi zostawie jako zero) obydwa czarne mają faze, natomiast niebieski gdy jest podlaczony z drugim niebieskim to probówka w wkrętaku nie świeci natomiast gdy rozdziele te dwa przewdoy to na jednym wykazuje mi faze.. :/ dodatkowo gdy są rozłaczone lodówka w kuchni mi nie działa....
Więc zrobiłem tak, że podłączyłem niebieskie tak jak były wczesniej czyli razem (lodówka działa) , a od nich podciągłem kabelek do bolca... niby na bolcu nie ma prądu...
Lecz czy ktoś może mi podpowiedzieć czy to jest zrobione dobrze ? czy może mnie kiedyś porazi prąd ?
Z góry dzięki za odpowiedzi
Dzisiaj zmienialem gniazdko, na takie żeby miało bolec... Niestety w bloku mam instalacje dwużyłową czyli kabelek niebieski (zero) i brązowy (faza)
Więc chciałem wyzerować bolec czyli podłączyć kabel niebieski do bolca.
Problem w tym ze tych kabli przy gniazdku mam 4, dwa są brązowe i dwa niebieskie, (doszedłem do wniosku że jeden niebieski podłącze do bolca a drugi zostawie jako zero) obydwa czarne mają faze, natomiast niebieski gdy jest podlaczony z drugim niebieskim to probówka w wkrętaku nie świeci natomiast gdy rozdziele te dwa przewdoy to na jednym wykazuje mi faze.. :/ dodatkowo gdy są rozłaczone lodówka w kuchni mi nie działa....
Więc zrobiłem tak, że podłączyłem niebieskie tak jak były wczesniej czyli razem (lodówka działa) , a od nich podciągłem kabelek do bolca... niby na bolcu nie ma prądu...
Lecz czy ktoś może mi podpowiedzieć czy to jest zrobione dobrze ? czy może mnie kiedyś porazi prąd ?
Z góry dzięki za odpowiedzi