Witam wszystkich.
Postanowiłem zmienić w domu kilka gniazdek na gniazdka z bolcem (bo poco kupować listwy i tego typu rzeczy jeśli nie ma ich gdzie prawidłowo podłączyć?)
Nabyłem gniazdka i pełen optymizmu zacząłem je montować. Instalacja w pokoju (jak większość instalacji w blokach z lat 80-tych) składa się z czterech przewodów (dwa kable po dwa przewody w każdym), czyli mam dwa przewody koloru czarnego i dwa koloru niebieskiego). W gniazdach bez bolców miałem złączone przewody czarne z czarnymi, niebieskie z niebieskimi. Do gniazd z bolcem rozłączyłem skręcone przewody niebieskie i podłączyłem jeden z nich do bolca.
W czym problem? Otóż okazuje się że po takim podłączeniu jedno z trzech gniazd w pokoju działa prawidłowo, natomiast dwa pozostałe nie - między przewodem fazowym (czarnym) i neutralnym (niebieskim) mam ok. 98V, natomiast między bolcem a przewodem fazowym trochę ponad 100V...
Powiem szczerze - zgłupiałem... Albo podłączyłem coś nie tak jak trzeba albo mam braki w teorii
Nie chcę kombinować na ślepo z różnymi konfiguracjami przewodów więc pytam ludzi którzy w tym siedzą - co może być nie tak?
Postanowiłem zmienić w domu kilka gniazdek na gniazdka z bolcem (bo poco kupować listwy i tego typu rzeczy jeśli nie ma ich gdzie prawidłowo podłączyć?)
Nabyłem gniazdka i pełen optymizmu zacząłem je montować. Instalacja w pokoju (jak większość instalacji w blokach z lat 80-tych) składa się z czterech przewodów (dwa kable po dwa przewody w każdym), czyli mam dwa przewody koloru czarnego i dwa koloru niebieskiego). W gniazdach bez bolców miałem złączone przewody czarne z czarnymi, niebieskie z niebieskimi. Do gniazd z bolcem rozłączyłem skręcone przewody niebieskie i podłączyłem jeden z nich do bolca.
W czym problem? Otóż okazuje się że po takim podłączeniu jedno z trzech gniazd w pokoju działa prawidłowo, natomiast dwa pozostałe nie - między przewodem fazowym (czarnym) i neutralnym (niebieskim) mam ok. 98V, natomiast między bolcem a przewodem fazowym trochę ponad 100V...
Powiem szczerze - zgłupiałem... Albo podłączyłem coś nie tak jak trzeba albo mam braki w teorii